Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Category Archives: od autora

Stille Nacht

Fajniejsza wersja

Reklamy

Jak oszukać piankę

Piankę do kawy.

No wiem, nie powinno się oszukiwać. Powinno się po prostu kupić esssspressssomachinę z siusiakiem buchającym parą do robienia piany i nie marudzić. Ale mnie się nie chce stawiac kolejnego grata w kuchni, więc kombinuję. Mam spieniaczkę tego rodzaju. Jakaś piana wychodzi, acz nietrwała. No to sobie dumam, jakby ją utrwalić. Siusiak utrwala gorącem – więc ja w jego ślady. Spieniam trochę mleczka w kubeczku i do mikrofali. Z nadzieją, że wyjdzie ładna trwała piana.

Wychodzi. Piękna, sztywna, trwała, można spokojnie nałożyć na kawę, posypać nawet czymś fajnym, nic jej nie szkodzi. Problem w tym, że wychodzi raz na cztery razy. Przeważnie wychodzi nietrwała albo w ogóle znika. Kombinuję z czasem utrwalania, ilością mleka, czasem spieniania – żadnych prawidłowości nie widzę. Chyba zacznę notować fazę księżyca…

Czy ktoś z czytelników osiągnął sukces na tej drodze? Lub zna inny trick dzięki któremu można by cieszyć się pianką bez zawalania kuchni machiną do espresso? Pomocy!

Mieszać czy nie mieszać

Znalazłem taki tekst na BBC. Japoński artysta Takashi Murakami wystawił swoje prace w Wersalu. Prace japońskie i kolorowe, BBC pisze, że Murakami miesza „Japanese classical art with manga-style modernity”. Manga-niemanga, nie wiem, nie znam się. Można sobie pooglądać tu.

Na takie wystawum acerbum niejaki książę Sixte Henri Hugues François Xavier de Bourbon-Parme (z tych Burbonów) wystąpił do sądu o wykopanie wystawy z domu jego przodków, albowiem wystawa hańbi pamięć tychże przodków oraz wynaturza francuską kulturę.

Koncept wyrzucenia – nienowy zresztą, wg. BBC dwa lata temu po sądach w podobnym celu chodził niejaki Charles-Emmanuel de Bourbon-Parme (z tych Burbonów) – uznałem za kretyński. Za kretyńskie uznałem jego uzasadnienie: jakim sposobem japońska wystawa miałaby wynaturzać (cokolwiek to znaczy) kulturę francuską? W dodatku nie do końca zgadzam się, że „Murakami’s work sits in striking contrast to the classical French splendour of Versailles”, złoty Owalny Buddha czy Lew Marzeń pasują do francuskiego splendoru jak ulał. Te plastikowe różowe rzeczywiście jakby trochę mniej. Ale i tak moje myśli po przeczytaniu o arystokratycznym pomyśle na krótko zahaczyły o wieżę Eiffela (też nie chcieliście, głupie Francuzy), po czym złośliwie skupiły się na pojęciu „chów wsobny” i wynikających z tegoż wadach pomyślunku.

Po czym zauważyłem belkę we własnym oku. Słyszałem raz w telewizji Pavarotti & Friends – zęby mnie bolały, dwa muzyczne światy w ogóle mi się nie kleiły. Metallica S&M – marność pod marnościami. Mercury, Caballé, Barcelona – takie sobie. Jarousky jazzujący Monteverdiego – nazwałem go już na blogu skwarkami z bitą śmietaną.

Czy nie powinienem poważnie porozmawiać z przodkami – o historii rodziny i chowie wsobnym?

Idzie grypa

Więc przypominam o szczepieniu. W tym roku jedna szczepionka chroni przed dwoma wirusami grypy powiedzmy tradycyjnej oraz przed grypą A/H1N1 zwaną świńską. Mnie już chroni.

A jako ciekawostkę polecam wysoce specjalistyczne (ale i przystępne) narzędzie do modelowania epidemiologicznego przeziębień i grypy. Koniecznie z dźwiękiem!

Znak

Właśnie dziś, jedenastego września, coś nie stąd ni zowąd kazało mi spojrzeć na mikrofalówkę.

Zobaczyłem:


 
Nieco później naszła mnie nagła potrzeba spojrzenia na dekoder kablówki.

Zobaczyłem:

Właśnie dziś, jedenastego września, w rocznicę tamtych zamachów. Zrobionych, jak wiadomo, przez rząd

Czy to może być przypadek?

Apel do blogerów

Proszę, zapewnijcie u siebie co następuje:

Po pierwsze, RSS* całego bloga, notek znaczy. To pro forma, wszyscy to mają.

Po drugie, RSS* komentarzy – wszystkich na blogu.

Po trzecie, i chyba najrzadziej występujące – RSS* komentarzy do jednej notki.
 

PLLIIIIIIIIIIIIIIZZZZZZZZZZZZZZZZ!!!!!!!!!!1111222333.14159

 
 
 

* albo Atom.

%d blogerów lubi to: