Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Trza było jak Mahler

Polecam notkę Doroty Szwarcman traktującą o kretyńskiej prawno-radiowej definicji muzyki polskiej, i co z tego wynika dla Programu 2 Polskiego Radia.

Komentator macias1515 proponuje rozwiązanie: muzyka „poważna” zawsze ma partyturę, która, jeżeli utwór jest oryginalnie polski, zawiera jakieś elementy tekstowe polskie (choćby nazwisko kompozytora, tytuł, cokolwiek) i w ten sposób można ją potraktować jako polską bo z polskim tekstem.

Nazwisko nazwiskiem, ale odpowiedzialność za niepolskość polskich partytur i za kłopoty Dwójki spada na polskich(?) kompozytorów, którzy bezmyślnie podążając za kosmopolityczną modą pisali wskazówki wykonawcze w obcych językach. A nie można było w ukochanej polskiej mowie, o którą nasi dziadowie krew własną przelewali? I to czerpiąc z nieprzebranego skarbca literatury narodowej?

Ot, chociaż by tak:

Zamiast Tutti – pisać: Jednością silni; rozumni szałem

AndanteMaszerują strzelcy, maszerują

Diminuendo – I szła muzyka coraz szersza, coraz dalsza, Coraz cichsza i coraz czystsza, doskonalsza, Aż znikła gdzieś daleko, gdzieś na niebios progu (trochę długie, ale czego się nie robi dla Ojczyzny)

LentoNajpierw powoli, jak żółw ociężale

Allegro – Szybca!

Allegro assai – Szybca, kruca bomba!

Reklamy

5 responses to “Trza było jak Mahler

  1. kwik 11.5.2011, środa o 13:37:16

    To jednak zdecydowanie za długie:
    Rondo – skrzyżowanie z wyspą środkową i jednokierunkową jezdnią wokół wyspy, na którym pojazdy są obowiązane objeżdżać wyspę środkową w kierunku przeciwnym do ruchu wskazówek zegara

  2. Gammon No.82 12.5.2011, czwartek o 10:44:16

    Czesi dodają do nazwisk kobiecych końcówkę -ova (Maggie Thatcherova etc.). Analogicznie dodawać do wszystkich nazwisk kompozytorów -cki lub -ski (w ostateczności -wicz, ale to już brzmi wschodnio i podejrzanie), po czym traktować jako Wybitnych Polaków. Na przykład: Jan Sebastian Bachowiecki.

  3. loghos 13.5.2011, piątek o 16:01:48

    Hm, Friedrich Chopin jest wszak narodowym kompozytorem japońskim. Nie żałuję go zresztą Japończykom, po prostu siem krzywe mód i upodobań wzięły i, z przeproszeniem, skrzyżowałły. Inna sprawa, że w ogóle mamy kłopot z tym Chopinem, bo co to za Polak taki Chopin? Zwłaszcza, jeśli ko każą czytać „Szopen”? Nie dość, że nazwisko niepolskie, to jeszcze Fryc ze chrzta. A i pożywał se (tak, panienek, mężatek, wdówek również) andantów pianów, fortów addagiów i innych zifferblattów oraz klebenheimerów. A na alegrze to ino sromotę kupywał, mówię, bo wiem.

  4. loghos 13.5.2011, piątek o 16:32:25

    @gammon
    Furda kobiece, co zrobisz z Chopinem?

  5. wb40 14.5.2011, sobota o 2:56:34

    W partyturze muzyki polskiej wszystkie nuty od ósemki powinny mieć chorągiewki biało-czerwone. Inne nuty powinny być stopniowo eliminowane przez co wytępimy z muzyki polskiej szkodliwy i obcy ideowo kosmopolityzm.

%d blogerów lubi to: