Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Polska daleko od czerwonej Europy

Polska jest zieloną wyspą nie tylko na obrazkach Tuska. Też u WHO.

Na zachodniej półkuli odry nie ma poza przypadkami zawleczonymi – co nie znaczy, że nie ma czasem epidemii, bo jak zawloką, to porządnie. Dlatego powyższy obrazek (autorstwa WHO) gwoli ostrzeżenia Amerykanów publikuje CNN. I przypomina, że trzeba uważać z podróżami w dzikie regiony w rodzaju Europy, gdzie szaleją choróbska normalnie przez cywilizację okiełznane, gdzie koczują hordy antropozofów co to wolą przechorować niż zapobiegać, gdzie Romowie nie mają dostępu do opieki zdrowotnej, a Francuzi boją się aparatów fotograficznych (zabierają duszę) i szczepionek (pewnie też). Trzeba uważać, a małe dzieci, które jeszcze nie dorosły do szczepienia wg zwykłego kalendarza szczepień, profilaktycznie doszczepić.

To kiedy praca u podstaw ludzi pokroju niejakiej Majewskiej wyda owoce i Polska do czerwonej Europy dołączy?

Reklamy

13 responses to “Polska daleko od czerwonej Europy

  1. kwik 21.4.2011, czwartek o 2:04:49

    Głupio pokolorowana ta mapka, jeśli gdzieś było 0,9 na milion jest bladozielony, jeśli 1 – czerwony, jeśli 3000 – czerwony bordowy.

    Jeśli szczepionka jest skuteczna, a zdaje się jest, to szczepieni nie muszą się wcale martwić, więc ostrzeżenie CNN powinno być wyraźnie skierowane do nieszczepionych oraz podróżujących z małymi dziećmi. Ale stara dziennikarska recepta nakazuje jednocześnie przesadzić i zainteresować wszystkich, nawet tych, którzy mogą spać spokojnie. Ten tekst jest akurat ciekawy, nie słyszałem wcześniej o heroicznych zmaganiach antropozofów z zarazkami (trzymam stronę zarazków, one przynajmniej nie mają mózgów).

  2. antykwik 21.4.2011, czwartek o 11:54:02

    @kwik
    /Jeśli szczepionka jest skuteczna, a zdaje się jest, to szczepieni nie muszą się wcale martwić/

    Od kiedy szczepienie chroni w 100%? Nie ma takiej szczepionki, która chroni w 100% – natomiast zaszczepienie 100% populacji drastycznie zmniejsza ryzyko (ponieważ musi się znaleźć skądś zarazek i musi trafić na kogoś, na kogo akurat nie zadziałała szczepionka). Poczytaj też fragment wpisu nt. zawleczenia.

    Twój komeentarz to akurat kulą w płot.

  3. kwik 21.4.2011, czwartek o 13:40:14

    Podaj więc liczbę zachorowań wśród zaszczepionych na odrę (żeby nie być gołosłownym).

  4. kwik 21.4.2011, czwartek o 14:16:46

    No dobra, sam pobieżnie sprawdziłem. Badana w czasie epidemii skuteczność szczepionki: 68% w Zimbabwe, 95% w Norwegii, 99% (po dwóch szczepieniach) i 90% (po jednym) w Polsce. Oczywiście nie sam fakt szczepienia chroni, tylko reakcja organizmu na szczepionkę, dlatego wskazane jest powtórzenie szczepienia.

  5. miskidomleka 21.4.2011, czwartek o 14:25:05

    @kwik i dwa szczepienia
    Zajrzyj do broszurki WHO którą zlinkowałem w notce, porównanie dwóch mapek sugeruje, że podwójne szczepienie jest znacznie lepsze (Niemcy, Hiszpania, Grecja, Bułgaria vs. Polska, Portugalia, Czechy, Słowacja, Wędry) – choć oczywiście sprawa często jest bardziej skomplikowana (Holandia, Turcja, Rosja!!!)

  6. kwik 21.4.2011, czwartek o 14:56:00

    @ miskidomleka – no tak, ale na tej mapce nr 2 nie jest przedstawiona skuteczność szczepień, tylko „coverage” czyli procent zaszczepionych (w jednym albo drugim wariancie). To się oczywiście też powinno przekładać na skuteczność powstrzymywania wybuchu epidemii, ale chwilowo zainteresowałem się (czy raczej zostałem zainteresowany) skutecznością ochrony samych zaszczepionych.

  7. miskidomleka 21.4.2011, czwartek o 15:01:23

    @kwik
    Chodziło mi o porównanie mapki 1 z mapką 2 – w wielu wypadkach wysoki kawrydż jedną dawką kończy się większą liczbą przypadków ni wysoki kawrydż dwiema dawkami. Pośrednio potwierdza to Twoje 90 i 99% w Polsce.

  8. kwik 21.4.2011, czwartek o 15:56:09

    No tak, ale to chyba nikogo nie dziwi. Cytowane przeze mnie 90/99% w Polsce dotyczy epidemii z 1998 i pochodzi ze streszczenia tej pracki: doi:10.1016/S0264-410X(02)00482-6
    Napatoczyło mi się jeszcze jedno doniesienie z 2006 pokazujące, że jeśli chodzi o szczepienia przeciw odrze, to Polska radzi sobie całkiem dobrze:
    http://www.eurosurveillance.org/ViewArticle.aspx?ArticleId=2990

  9. antykwik 21.4.2011, czwartek o 16:05:10

    @kwik

    Widzę, że w międzyczasie sprawa się wyjaśniła :-)
    Po prostu z definicji NIE MA szczepionki w 100% skutecznej. Zawsze może się coś zdarzyć, co spowoduje, że akurat u jednego pacjenta na 100, 1000, …, milion nie zajdzie odpowiedni proces powodujący uodpornienie.

    Natomiast ile wynosi to w przypadku konkretnej szczepionki jest pytaniem trudnym do odpowiedzi zwłaszcza w przypadku bardzo skutecznych szczepionek. Po prostu nikt nie szczepi np. 1000 dzieci i nie sprawdza potem próbując je zarazić, które się uodporniło :-). Dane uzyskuje się pośrednio ze statystyk.

  10. Pingback: Notka okolicznościowa – tydzień szczepień « miggawki

  11. Pingback: Płynie odra, płynie… « Sporothrix

  12. Pingback: Niezwykłe przygody ruchów antyszczepionkowych na końcu (a końca nie widać) « Sporothrix

%d blogerów lubi to: