Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Niech będzie bezpieczniej

W Europie trwa histeria. Bedom sprawdzać reaktory, kombinować co się im może stać.

Zielonym nic się nie podoba: That the nuclear industry will play a crucial role in defining the criteria raises serious question marks about the whole process. No tak, lepiej ludzi którzy się znają na reaktorach odsunąć od tworzenia kryteriów bezpieczeństwa reaktorów. Tree-hugger zrobi to lepiej.

Oraz oceny reaktorów mają być compulsory [OK], transparent [OK], independent [tzn. wyłączamy tych, którzy się zawodowo tym zajmują i rozumieją o co chodzi?]  and go beyond current safety testing [bo pan z Grinpisu wie, że obecne standardy są nie takie jak trzeba, czy po prostu szuka okazji żeby utrudnić?]. They should also lead to the rapid closure of plants which fail this test. Oczywiście, nie naprawiać, nie poprawiać, nie ulepszać, wyrzucić od razu do śmieci.

A prąd zapewne ciągnąć z dobrego, bezpiecznego* węgla.

Tymczasem drobnym drukiem, tymczasem daleko za efektownymi nuklearnymi nagłówkami, tymczasem gdzieś w Pakistanie: kolejne ćwierć (a może pół) setki trupów w kopalni węgla.
 
 
 
* Uwaga do zakończenia zlinkowanego artykułu: The question boils down to the accumulating impacts of daily incremental pollution from burning coal or the small risk but catastrophic consequences of even one nuclear meltdown. Chciałbym – po Three Miles Island, po Fukushimie, nawet po Czarnobylu, zobaczyć przekonujące uzasadnienie, że taki jeden meltdałn jest doprawdy bardziej catastrophic niż górnictwo i energetyka węglowa, z ich ofiarami, tąpnięciami, dewastacją krajobrazu, dwutlenkiem węgla i kwaśnymi deszczami.

Reklamy

16 responses to “Niech będzie bezpieczniej

  1. artiil 21.3.2011, poniedziałek o 15:10:41

    To w ramach podsumowania paniki wszelakich Zielonych, czyli co zrobić z radioaktywnymi odpadami, które zniszczą świat i ludzi (bo pyły i hałdy z elektrowni węglowych są cacy)!

  2. mamula66 21.3.2011, poniedziałek o 16:06:00

    Grinpis ma swoja „political agenda” ktora nic nie ma wspolnego z troska o srodowisko. Oni tylko uzywaja pojecia „drodowisko” do realizacji swoich celow. Ktore, jak wszedzie w polityce, sprowazaja sie do trzymania za morde.

    A jak idzie o „bezpieczny wegiel…” Kiedus, na Ursynowie byla plaga mrowek Faraona. Malutkie mrowki, strasznie upierdliwe, wlazily pzrez kazda szczelinke. Uwage zwrocilo ze wniektorych blokach byly, a w niektorych nie byly, a nawet wjednych miwszkaniach byly a w innych nie.

    Oczywiscie, wzbudzilo to zainteresowanie. Po neijakich badaniach okazalo sie ze do betonu dodawano czasem zamiast prawidlowych materialow zuzel z hald elektrocieplowni na Zeraniu. Okazalo sie ze owe haldy sa czlkiem niezle promieniotworcze, a mrowki tego nie lubia. I w ogole, jak pisza uczeni, odpady elektrowni weglowych sa promnienoitworcze. Dobrze, bo nie tak silnie jak odpady z elektrowni jadrowych, zle bo nikt o tym nie wie ani sie tym nie pzrejmuje

    Pisze o tym Scientific American

    Coal Ash Is More Radioactive than Nuclear WasteOver the past few decades, however, a series of studies has called these stereotypes into question. Among the surprising conclusions: the waste produced by coal plants is actually more radioactive than that generated by their nuclear counterparts. In fact, the fly ash emitted by a power plant—a by-product from burning coal for electricity—carries into the surrounding environment 100 times more radiation than a nuclear power plant producing the same amount of energy

    http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=coal-ash-is-more-radioactive-than-nuclear-waste

  3. miskidomleka 21.3.2011, poniedziałek o 16:20:37

    @mamula66
    Gwoli ścisłości, ten artykuł ze SciAm jest zlinkowany w mojej notce :-)

  4. mamula66 21.3.2011, poniedziałek o 16:27:17

    „Gwoli ścisłości, ten artykuł ze SciAm jest zlinkowany w mojej notce ”

    Sorry, pisze z telefonu i nie zauwazylem…

  5. asmoeth 21.3.2011, poniedziałek o 16:47:16

    Ej, ale przecież nikt z zielonych adresatów Twojej notki nie podstawi głowy pod topór i nie powie, że mamy do wyboru atom i węgiel. Chyba, że trafisz na kompletnego pojeba.

  6. Lurkerka_Borgia 21.3.2011, poniedziałek o 16:48:43

    „I w ogole, jak pisza uczeni, odpady elektrowni weglowych sa promnienoitworcze. Dobrze, bo nie tak silnie jak odpady z elektrowni jadrowych, zle bo nikt o tym nie wie ani sie tym nie pzrejmuje”

    Chmielewska w „Dzikim białku” o tym pisała.

  7. miskidomleka 21.3.2011, poniedziałek o 17:18:50

    @asmoeth
    Ta, tylko będą kręcić, że wiatraki (gdzie i ile, i co kiedy wiatru nie ma), że słonecznie (gdzie i ile, i co w krajach które mają mało słońca), i może małe przydomowe hydroelektrownie (np. przy każdym 10-piętrowym bloku w Wawie?), ach no i jeszcze efektywność energetyczna. Bardzo zacnie, świetlówki sobie można pozakładać, tylko kiedy i za co te setki milionów domów przebudować na energooszczędne… Rowery piękna rzecz, ale co zrobić z już istniejącymi aglomeracjami po 100 km w każdą stronę…
    Innymi słowy: atom nie, węgiel nie, ale reszta nie nastarczy.

  8. artiil 21.3.2011, poniedziałek o 17:30:14

    @miskidomleka
    Nie zapominaj o biomasie. Przy każdym bloku w Warszawie elektrownia (spalarnia?) biomasy! No i utopijna wizja paneuropejskiej sieci energetycznej, żeby państwa mniej zasobne w źródła odnawialne mogły sobie nabyć prąd od wspaniałomyślnych sąsiadów za ładny uśmiech. :D

  9. miskidomleka 21.3.2011, poniedziałek o 17:35:01

    @Artiil
    No ja żywię szczerą nadzieję, że nauczona smutnym doświadczeniem Japonia porzuci błędną drogę atomową i i zacznie kupować energię od Chin (może naet hydroelektryczną – Chińczycy w końcu jakieś duże tamy pobudowali). Myślę, że zapewni to Japonii bezpieczeństwo elektryczne i pełną niezależność, zupełnie jak Ukrainie bezpieczeństwo i niezależność zapewnia kupowanie gazu od Rosji.

  10. mamula66 21.3.2011, poniedziałek o 19:06:21

    Pouczajaca jest historia „zielonych oszolomow” ze stanu MA. Bogaci lewacy (czym ktoc bogatszy tym bardziej lewak) zorganizowali silna grupe popierajaca elektrownie wiatrowe. Centrum tej grupy bylo(jest?..) w Hyanisport, na Cape Cod. To takie meijsce gdzie rod Kenendych ma swoje siedziby i tak dalej. W duzym skrocie.

    No i powstala firma ktora metodami matematycznymi znalazla najlepsza lokalizacje elektrowni wiatrowej. Powinna owa elektrownia byc ulokowana na morzu, 2 mile od Cape Cod, a Hyanisport w szczegolnosci. W zasiegu wzroku. No i ciag dalszy latwy byl do przewidzenia: elektrownie wiatrowe okazaly sie BARDZO SZKODLIWE DLA SRODOWISKA. To byla ta sama grupa i te same pieneidze. Teraz toczy sie walkao to zebye lektrowni tam nie bylo.

    Juz Einstein udowodnil ze wszystko jest wzgledne…

  11. ekolog 21.3.2011, poniedziałek o 23:06:02

    Na fejsbuku z takim zielonym ostatnio próbowałem dyskutować, ale po serii wyzwisk dałem sobie spokój. Wstyd mi za tych od grinpisu, bo mi nicka i profesję kompromitują.

  12. jiima 22.3.2011, wtorek o 5:21:48

    @ekolog
    To ty nie wiesz, że żaden z ciebie ekolog? Masz wykształcenie kierunkowe – błąd. Nie jesteś dziennikarzem, albo chociaż zbuntowanym hippisem – duży błąd. Mówisz z sensem…
    Taki z ciebie ekolog jak z koziej…
    To że ekologia w zasadzie to nie to samo co ochrona środowiska? Kogo to obchodzi. Nie jesteś z grinPiSu, czy innego „zielonego braku alternatywy” to nie masz nic do gadania.

  13. jiima 22.3.2011, wtorek o 5:27:35

    @Miski
    independent [tzn. wyłączamy tych, którzy się zawodowo tym zajmują i rozumieją o co chodzi?]
    Przecież standardowo przyjętą procedurą w krajach demokratycznych jest, że aby uniknąć korupcji i tzw. załatwiania swoich tzw. interesów daną kwestią powinni zajmować się ludzie kompletnie nie znający się na temacie i mający sprawę w głębokim poważaniu. O szkodliwości GMO wypowiedzą się rolnicy, najlepiej „ekologiczni”. O prawach autorskich i patentach komisja do spraw rybołówstwa i gospodarki morskiej (bo mogą chcieć opatentować dorsza i trzeba im to ułatwić). O internecie Krajowa Banda Pierdzistołków Trzymająca Radio I Telewizję. O wojsku psychiatra. O inwazji na inne kraje gostek produkujący broń…

  14. Gammon No.82 22.3.2011, wtorek o 18:41:15

    @miskidomleka
    …i może małe przydomowe hydroelektrownie (np. przy każdym 10-piętrowym bloku w Wawie?)

    Chcesz mieć prunt? sikaj na turbinę.

  15. Shigella 24.3.2011, czwartek o 18:29:46

    Tak na marginesie, większość „ekologów” z Grinpisu nie zna sie na ekologii tak bardzo, ze nawet nie wie że powinna sie nazywać sozologami, a biotopu nie rozpozna nawet jak ten wyskoczy zza krzaka i kopnie go w rzyć.
    Energetyka jądrowa na pewno wiąże się z jakimiś zagrożeniami, ale jeśli ktoś postanowi przerobić EC Siekierki (c.a. 2 km od moich okien w linii prostej) powitam go kwiatami, chlebem i sola.

%d blogerów lubi to: