Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Spójność

Nudna afera o WikiLeaks robi się coraz nudniejsza. Ale jeszcze, jako uzupełnienie poprzedniej notki, taka obserwacja.

Deklaracje Juliana Assange:

Assange writes, WikiLeaks is running an important mission, namely, “Publicize the facts that need to be publicly known without fear.

Nearly a century later, WikiLeaks is also fearlessly publishing facts that need to be made public.

Bardzo chwalebnie.

Tylko, że:

Assange is reportedly threatening to release a ‚deluge’ of leaked government documents should he come under threat from foreign governments — or cable TV pundits as the case may be — and is killed or arrested.

Aha, czyli Assange posiada więcej dokumentów z tajnymi, zapewne ważnymi informacjami. Które zgodnie z misją WikiLeaks powinien ujawnić. Ale ujawni dopiero w momencie wybranym przez siebie, ze względu na swoje interesy.

Jakoś mi to dziwnie przypomina taktykę złych rządów, z którymi WikiLeaks walczą.

 

 

Advertisements

24 responses to “Spójność

  1. futrzak 8.12.2010, środa o 21:44:17

    Taki inteligentny i dociekliwy jestes wszedzie, a tutaj udajesz idiote.

    Te zakodowane files to jest jego polisa na zycie. Mozliwe, ze gdyby nie ona, juz by nie zyl.
    Dokumenty sa skopiowane w wielu miejscach, w momencie kiedy on zginie/zaginie odpowiednie osoby dostana do nich klucz do odszyfrowania.

  2. miskidomleka 8.12.2010, środa o 21:52:06

    Zasada pozostaje zasadą. Rządy zresztą też się zazwyczaj tłumaczą, że ujawnienie tajnych dokumentów doprowadzi do jakiegoś nieszczęścia, jeśli nie im samym stanie się kuku, to komuś innemu.

    P.S. Tam stoi, że „bomba” Assange’a zostanie ujawniona również, jeśli zostanie aresztowany. Dlatego, że już wtedy nie będzie dbał o życie? Czy dlatego, że boi się nawet posiedzieć w pudle za swoją ideę? Nasze Kuronie były twardsze.

  3. cyncynat 9.12.2010, czwartek o 1:09:26

    drugi link powoluje sie na Daily Mail, a Daily Mail nie powoluje sie na nikogo. Czy jest jakies odpowiednio dosadne okreslenie na ludzi, ktorzy podaja ‚fakty’ z Daily Mail za fakty?

  4. cyncynat 9.12.2010, czwartek o 1:10:59

    „Jakoś mi to dziwnie przypomina taktykę złych rządów, z którymi WikiLeaks walczą.”

    Glupoty, panie miski. Rzady posluguja sie czolgami, bankami i bombami.

  5. miskidomleka 9.12.2010, czwartek o 8:21:29

    @cyncynat
    Daily Mail nie powoluje sie na nikogo
    Wystarczy minuta z wujkiem G, i już wiemy że za informację podpisują BBC i AFP
    http://www.bbc.co.uk/news/world-europe-11921080
    http://www.google.com/hostednews/afp/article/ALeqM5jCuNiLyB2gOyAdlGiVFkIkypvi1w?docId=CNG.8549d9b93537814e90de0a33a00a6b06.51

    Rzady posluguja sie czolgami, bankami i bombami.

    Głupoty, panie/i cyncynat. Czy ja mówię, że Assange a. jest przeciwko używaniu czołgów przez rządy i b. ma czołg?

  6. koleśodmocysercawcptplanet 9.12.2010, czwartek o 9:48:30

    ale to chyba nie do konca tak jest.

    Assange na wikileaks publikuje informacje ktore sa przejrzane i ocenzurowane z faktow ktore moglyby byc danymi ktore zaszkodza tym na dole – jak np agentom wywiadu dzialajacymi w terenie.

    szantazuje wiec nie tyle opublikowaniem danych ktore ot, tak sobie zatrzymal – raczej po prostu rzuceniem wszystkiego co ma, bez wczesniejszej obrobki pod katem anonimizacji tego typu materialow, na czym nie zalezy ani jemu, ani tym bardziej – rzadom ktorych te dokumenty dotycza.

  7. Gammon No.82 9.12.2010, czwartek o 10:33:20

    @miskidomleka
    Jakoś mi to dziwnie przypomina taktykę złych rządów, z którymi WikiLeaks walczą.
    Jak ktoś już zauważył, złe rządy mają wiele środków dla własnej obrony. Co ma Assange?

    Czy dlatego, że boi się nawet posiedzieć w pudle za swoją ideę? Nasze Kuronie były twardsze.
    Czy milczącym założeniem jest „jeśli nie chcesz posiedzieć w pierdlu, nie masz moralnego prawo ujawniać zaklasifajedowanych dokumentów”?

  8. miskidomleka 9.12.2010, czwartek o 11:22:06

    @koleśodmocysercawcptplanet

    Assange na wikileaks publikuje informacje ktore sa przejrzane i ocenzurowane z faktow ktore moglyby byc danymi ktore zaszkodza tym na dole – jak np agentom wywiadu dzialajacymi w terenie

    Bardzo chwalebnie, jeśli tak jest. Nadal nie rozumiem, po co zalewa nas informacjami nieistotnymi.

    szantazuje wiec nie tyle opublikowaniem danych ktore ot, tak sobie zatrzymal – raczej po prostu rzuceniem wszystkiego co ma, bez wczesniejszej obrobki pod katem anonimizacji tego typu materialow,

    Z jakich danych wyprowadzasz, że „bomba” ma polegać na puszczeniu właśnie tego, a nie innych informacji, nadal nieszkodliwych dla „agentów w terenie”, ale szkodliwych dla rządów?

    Bo mnie się to nie trzyma kupy. Scenariusz ma być taki – Assange jest przekazany Szwecji, Szwedzi go wsadzają na 4 lata za gwałty, „bomba” idzie w świat, poważnie naruszając bezpieczeństwo agentów czy żołnierzy. Rządy mają poważny kłopot, ale jakoś to przeżyją. Assange staje się facetem, który z zemsty za wsadzenie do ciupy za gwałt naraził mnóstwo ludzi na bezpośrednie niebezpieczeństwo. Rządy będą miały świetny pretekst, by skopać mu tyłek daleko mocniej, a i poparcie społeczne może spaść. Co na tym zyskuje?

    @Gammon No. 82

    Co ma Assange?
    Ja dla niego dobrego wyjścia z sytuacji nie mam, moim zdaniem w ogóle źle zaczął i źle to rozegrał. Ale chyba przyznasz, że posługiwanie się samemu taktyką, którą się nazywa złą i zwalcza u innych, nie wygląda specjalnie dobrze.

    Czy milczącym założeniem Bardziej mnie dziwi, że pójście do pierdla ma spowodować aktywację bomby, odbierając rzekomą ochronę przed zabiciem.

    Przy okazji przedstawiam nową teorię spiskową. O ile pamiętam ostatnio odniesiono pewne sukcesy w walce ze spamerami, były jakieś aresztowania, czy coś. Muszą się odkuć. W ramach operacji Avenge Assange ludzie instalują na swoich komputerach LOIC i atakują tych, którzy ich zdaniem szkodzą Assange’owi (nawiasem mówiąc, takie ataki na adwokatów kobiet oskarżających Assange’a o gwałt uważam za obrzydliwe). LOIC ma opcję oddania kontroli nad atakiem zdalnemu operatorowi. Hipoteza: cała sprawa jest ukartowana przez spamerów budujących sobie botnety we własnych celach.

  9. cyncynat 9.12.2010, czwartek o 12:30:30

    „Głupoty, panie/i cyncynat. Czy ja mówię, że Assange a. jest przeciwko używaniu czołgów przez rządy i b. ma czołg?”

    Nie, sugerujesz jeszcze glupsze rzeczy: ze Assange ma moralne obowiazki podobne do tych rzadowych. A Assange nie jest demokratycznie wybranym przedstawicielem z moca do wysylania czolgow w dowolne miejsce na swiecie.

  10. Gammon No.82 9.12.2010, czwartek o 12:39:37

    @Gammon No. 82
    Ja dla niego dobrego wyjścia z sytuacji nie mam, moim zdaniem w ogóle źle zaczął i źle to rozegrał.

    W sensie, że To, Co Niejawnym, powinno pozostać Niejawnym i nie należało zaczynać?

    Ale chyba przyznasz, że posługiwanie się samemu taktyką, którą się nazywa złą i zwalcza u innych, nie wygląda specjalnie dobrze.
    Może inaczej: sytuacja J.A. i rządów nie jest symetryczna i taktyka też nie jest symetryczna.
    Bo nie jest symetryczne „ukrywam informację A, która może zaszkodzić MNIE oraz ukrywam informację B, która może zaszkodzić RÓWNIEŻ MNIE, tylko jeszcze bardziej” vs. „ujawniam informację A, która może zaszkodzić rządowi Środkowej Volty, ale chwilowo nie ujawniam informacji B, żeby zniechęcić rząd Środkowej Volty do ukłucia mnie w dupę zatrutym parasolem.”

    Bardziej mnie dziwi, że pójście do pierdla ma spowodować aktywację bomby, odbierając rzekomą ochronę przed zabiciem.

    Micha, dajże spokój. Oglądałeś w życiu wiele filmów i znasz te sceny, w których bohater wchodzi do pomieszczenia pełnego BadGuyów, trzymając w ręku odbezpieczony granat.

    Przy okazji przedstawiam nową teorię spiskową. (…)

    Vielleicht. Aber nie na temat.

  11. miskidomleka 9.12.2010, czwartek o 21:34:41

    @cyncynat
    ze Assange ma moralne obowiazki podobne do tych rzadowych
    Twierdzę, że postępowanie przeciwnie do tego, co się twierdzi, i za co się gani innych, jest moralnie do dupy. Niezależnie od obowiązków innych w tym czy innym względzie.

    @Gammon No.82
    W sensie, że To, Co Niejawnym, powinno pozostać Niejawnym
    Broń bobrze. W sensie, że należało znaleźć 5 dokumentów dowodzących że rząd(y) okkłamuje(ą) ludzi w istotnych sprawach, i przedstawić je opinii publicznej. A nie grać wielkiego zbawcę, bo jakiś smarkaty żołnierz wykradł dla niego ćwierć miliona sztuk chłamu. Tudzież należało uważać co się robi ze swoim siusiakiem, zwłaszcza gdy można się spodziewać, że będzie się na celowniku wkurzonych potężnych.

    Oglądałeś w życiu wiele filmów
    NIe chwytam. Pójdzie do więzienia, ujawni „bombę” i co? Już nie ma ochrony przed śmiercią (bomba poszła), a rządy są dużo bardziej na niego wkurzone, i może dzięki bombie znajdą haka prawnego żeby go skazać za przecieki.

    Aber nie na temat.
    Natürich. Dla rorywki na stronie.

  12. Gammon No.82 10.12.2010, piątek o 5:00:11

    @miskidomleka
    Broń bobrze. W sensie, że należało znaleźć 5 dokumentów dowodzących że rząd(y) okkłamuje(ą) ludzi w istotnych sprawach, i przedstawić je opinii publicznej. A nie grać wielkiego zbawcę, bo jakiś smarkaty żołnierz wykradł dla niego ćwierć miliona sztuk chłamu.

    Hej, ale na tej zasadzie gdyby był rok 1917, a smarkaty żołnierz ukradł telegram Zimmermanna, to Assange ma ujawniać, czy nie ujawniać?

    Tudzież należało uważać co się robi ze swoim siusiakiem, zwłaszcza gdy można się spodziewać, że będzie się na celowniku wkurzonych potężnych.

    W sensie: zaniechać zbliżania się do jakichkolwiek kobiet, mężczyzn i zwierząt na odległość mniejszą, niż 500 metrów?

    NIe chwytam. Pójdzie do więzienia, ujawni „bombę” i co? Już nie ma ochrony przed śmiercią (bomba poszła), a rządy są dużo bardziej na niego wkurzone, i może dzięki bombie znajdą haka prawnego żeby go skazać za przecieki.

    Po pierwsze, nie wiemy, co jest w bombie. Może coś takiego, że rządy już nie będą wkurzone, bo w ogóle ich nie będzie? [nie wierzę, że jest coś takiego, ale wykluczyć nie mogę, zwłaszcza że JA wygląda na ultradziwaka]
    Po drugie, nie wiemy, ile bomb ma Assange [= jego ajenci rozsiani po świecie] w zanadrzu („po zamknięciu mnie w pierdlu był pierwszy wybuch, starajcie się nie sprowokować następnego”).
    Po trzecie, oczywiście może tu działać mechanizm „pójdę na dno, ale wciągnę was za sobą w odmęty”.
    Po czwarte, może być tak, że Assange nic więcej nie ma i bluffuje. W takim wypadku twoje zarzuty są w ogóle bezprzedmiotowe.

  13. noname® 12.12.2010, niedziela o 4:43:36

    @Gammon
    W sensie: zaniechać zbliżania się do jakichkolwiek kobiet, mężczyzn i zwierząt na odległość mniejszą, niż 500 metrów?
    W sensie nie gwałcić nikogo. Zwłaszcza ludzi którzy są po twojej stronie. A jak już skończysz jej tłumaczyć że nie wiedziałeś że zrobiłeś coś złego, to zrób ten jebany test na HIV jak ci każe, zamiast gwałcić jej znajomą. No, ciężkie jest życie rewolucjonisty.

    http://www.google.com/hostednews/ukpress/article/ALeqM5iLBCkkC5l0NVV0gEYkAA04x83Wrg?docId=B32488671291733403A00
    To są absolutnie typowe przestępstwa seksualne, tzn. takie które najczęściej mają miejsce. Jeśli Twoim zdaniem nie powinny być karane, idź popłakać na manboobz.blogspot.com

  14. Gammon No.82 12.12.2010, niedziela o 9:48:06

    @noname®
    Jesteś sam sobie sam sterem, żeglarzem, okrętem, policjantem, prokuratorem, sędzią i klawiszem? To sorrento, ale w cywilizacji, w której żyjemy nie masz racji bytu. End of transmission. Wewogle EOT.

  15. noname® 12.12.2010, niedziela o 10:33:12

    Tobie wolno wyjeżdżać kretyńskim strawmanem na temat zarzutów, to mi wolno je uznać za prawdziwe. Się nie podoba to sp****. Wewogle.

  16. Gammon No.82 12.12.2010, niedziela o 10:57:11

    @noname®
    Tobie wolno wyjeżdżać kretyńskim strawmanem na temat zarzutów
    Zarzuty Gospodarza brzmiały cytuję: „należało uważać co się robi ze swoim siusiakiem, zwłaszcza gdy można się spodziewać, że (…)”. Gospodarz, jako człek cywilizowany, ma swój pogląd na temat gwałcenia, ale nie przesądza z góry, kto kogo zgwałcił, kiedy i czy w ogóle.

    to mi wolno je uznać za prawdziwe.
    Konstytucja pozwala ci uznawać za prawdziwe cokolwiek. Nawet, że 2+2=5.

    Się nie podoba to sp****. Wewogle.
    Zapewniam cię synek/córuś, że nie prosilem się o rozmowę z tobą, a nawet (o 9:48) próbowałem ją grzecznie lecz stanowczo zakończyć. Widocznie nie potrafisz przestać.

  17. Gammon No.82 12.12.2010, niedziela o 11:03:01

    @noname®
    Przepraszam, nie powinienem był wypowiadać się w taki sposób. Ale czy ty człowieku nie rozumiesz, że to NIE jest dyskusja o gwałceniu? Przeczytaj, o czym jest tekst MdM i albo zmieńmy temat, albo chociaż skończmy to.

  18. miskidomleka 12.12.2010, niedziela o 12:02:43

    Ja do dyskusji wrócę już niedługo, w międzyczasie upraszam o powstrzymanie emocji i zachowanie kultury wypowiedzi. Tak, żeby przynajmniej zagwiazdkowywanie nie było potrzebne.

    I na tym blogu ja jestem od mówienia „idź sobie”, z gwiazdkami czy bez.

  19. Stroeheim 12.12.2010, niedziela o 14:01:05

    A ja se patrze i widzę RobinChuda epoki postinformacyjnej – tylko że lud za bardzo nie chwyta, co dostał w darze od łaskawcy, a możni zbyt bardzo w mieszku pustki nie odczuli.
    I tak bobardziej – jak to dziwnie się składa że ekipa WL z RChudem na czele sieją informacje tylko z ulubionego chłopca do bicia – a Hińczyków i IwilRussians nic? Tamci są cnotliwi, czy lepiej pilnują papierów?

  20. miskidomleka 12.12.2010, niedziela o 17:19:12

    @Gammon No.82
    smarkaty żołnierz ukradł telegram Zimmermanna
    Żołnierz i Assange są po której stronie, Niemiec czy USA?

    zaniechać zbliżania się do jakichkolwiek
    To może to przesada. Ale powinien mieć świadomość, że każde potknięcie, każda wątpliwa sytuacja może nie tylko zostać wykorzystana przeciwko niemu, więcej, może być prowokowana by go przyłapać. Jest jak skrzyżowanie polityka i celebryty, tyle, że mogą na niego czychać nie paparazzi a profesjonalne wywiady, i nie ma (lub ma mało) mocnych przyjaciół (polityków i celebrytów), którzy mu w razie czego pomogą. Przykre to i utrudniające życie, ale jak się wybrało karierę walczącego z establiszmentem, to się łatwego życia nie będzie miało.

    Po 1/2/3/4
    OK. Opcje 2 i 3 oczywiście znów pozwalają powtórzyć mój zarzut o działanie niezgodne z deklaracjami, a raczej zgodne z zarzutami wobec innych.

    @gwałcenie
    Tak jak pisałem w poprzedniej notce, uważam że JA albo jest gwałcicielem albo idiotą. Dokładniej, albo gwałcicielem i idiotą, albo tylko idiotą.

    Jego niechęć do stawienia się w Szwecji każe przypuszczać, że może nie tylko idiotą, ale na razie nie wiemy.

  21. Gammon No.82 12.12.2010, niedziela o 18:18:45

    @miskidomleka
    Żołnierz i Assange są po której stronie, Niemiec czy USA?
    Deklarują, że po stronie Ludzkości. Przez bardzo wielkie L. No to ujawniać telegram Zimmermanna, czy nie?

    Ale powinien mieć świadomość, że każde potknięcie, każda wątpliwa sytuacja może nie tylko zostać wykorzystana przeciwko niemu, więcej, może być prowokowana by go przyłapać.
    A tu owszem, zgoda.

    na razie nie wiemy
    Ano właśnie. Ja to nawet nie mam podejrzeń „wewte” ani „wewte”.

  22. miskidomleka 13.12.2010, poniedziałek o 10:32:16

    @Gammon No.82

    Z punktu widzenia ‚lepiej pięć ważnych dokumentów niż 250 000 nieważnych” telegram Z. moim zdaniem się załapuje jako świetny „leak” pokazujący knucia rządów za plecami obywateli. Nie jestem w stanie ocenić etyczności ujawnienia, skutków takich jak zwiększenie czy zmniejszenie ofiar wojny, za małą mam wiedzę o tej wojnie.

    Oraz, z punktu widzenia startegii ujawaniania niegodziwości rządów, jest moim zdaniem duża szansa, że taki tajny telegram wcale nie wzbudziłby oczekiwanego oburzenia społeczeństw. Nie tylko dlatego, że czasy były inne. Ale po trzech latach wielkiej wojny przyzwolenie społeczne na takie tajne działania może być znacznie wyższe, niż podczas relatywnego pokoju jaki mamy teraz.

  23. Gammon No.82 17.12.2010, piątek o 5:40:28

    @miskidomleka
    Aha. No dobrze. Można i tak. Ale zawsze ktoś zapyta „czemu z 25000 ujawniłeś AKURAT TE PIĘĆ?”. Albo bardziej otwarcie „przecież robisz to samo co rządy”, etc.

  24. miskidomleka 17.12.2010, piątek o 13:38:17

    Powtarzam, kto mówił, że praca zbawiciela wolności świata ma być łatwa?

    Ale jeśli powiesz: mamy 250 tys dokumentów, przeczytaliśmy je wszystkie, i te 5 pokazuje wyraźnie jak rządy robią obywateli w bambuko, oto one omówione przez nas, pozostałe 249 995 wahają się między bezwartościowe oraz trochę ciekawe, ale już nie dowodzące niczego przełomowego, możemy je przedstawić zainteresowanym – to wygląda to trochę inaczej niż: oto 250 000 ukradzionych tajnych dokumentów przeważnie nieciekawych, ergo rządy są złe.

%d blogerów lubi to: