Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Jak oszukać piankę

Piankę do kawy.

No wiem, nie powinno się oszukiwać. Powinno się po prostu kupić esssspressssomachinę z siusiakiem buchającym parą do robienia piany i nie marudzić. Ale mnie się nie chce stawiac kolejnego grata w kuchni, więc kombinuję. Mam spieniaczkę tego rodzaju. Jakaś piana wychodzi, acz nietrwała. No to sobie dumam, jakby ją utrwalić. Siusiak utrwala gorącem – więc ja w jego ślady. Spieniam trochę mleczka w kubeczku i do mikrofali. Z nadzieją, że wyjdzie ładna trwała piana.

Wychodzi. Piękna, sztywna, trwała, można spokojnie nałożyć na kawę, posypać nawet czymś fajnym, nic jej nie szkodzi. Problem w tym, że wychodzi raz na cztery razy. Przeważnie wychodzi nietrwała albo w ogóle znika. Kombinuję z czasem utrwalania, ilością mleka, czasem spieniania – żadnych prawidłowości nie widzę. Chyba zacznę notować fazę księżyca…

Czy ktoś z czytelników osiągnął sukces na tej drodze? Lub zna inny trick dzięki któremu można by cieszyć się pianką bez zawalania kuchni machiną do espresso? Pomocy!

Reklamy

11 responses to “Jak oszukać piankę

  1. kwik 28.11.2010, Niedziela o 18:58:51

    Raz na cztery to całkiem niezła wydajność, ale może wyjmij z mikrofali kręcący się talerzyk, ustal poniżej podaną metodą, gdzie kuchenka najmocniej mikrofaluje i tam zapiekaj piankę (bez talerzyka):
    http://www.thenakedscientists.com/HTML/content/kitchenscience/exp/measuring-the-speed-of-light/

  2. miskidomleka 28.11.2010, Niedziela o 19:11:03

    Pomysł ciekawy, choć opiera się na nieudowodnionym twierdzeniu, że krytyczne jest natężenie mikrofal, a nie jakiś zupełnie inny czynnik. Tym niemniej spróbuję.

  3. kwik 28.11.2010, Niedziela o 19:32:23

    Krytyczne wydaje się przypieczenie pianki nim opadnie.

  4. ania 28.11.2010, Niedziela o 20:48:53

    Mezowi sie udaje. Mleko poltorej minuty w mikrofali (pol kubka). Do goracego dodaje cukier i wtedy robi pianke. Wg niego wazne jest, zeby ubijac tylko gorna warstwe mleka, a nie krecic smiglem na dole. Na koniec dolewa kawe z french press. Wychodzi cos takiego http://windycity.blox.pl/resource/good_morning.jpg Mi sie wydaje, ze ten cukier ma znaczenie. W koncu kiedys stawialo sie wlosy na cukier, to moze i kawe mozna?

  5. miskidomleka 28.11.2010, Niedziela o 20:53:48

    Ach – cukier, i ubija gorące! Ja ubijałem zimne bez cukru, i grzałem gotową piankę. Jakoś mi pianka z gorącego w ogóle nie wychodziła, może przez ten cukier. Spróbuję przy najbliższej okazji metody męża. Dziękuję!

  6. ztrewq 29.11.2010, poniedziałek o 3:57:25

    Lub zna inny trick dzięki któremu można by cieszyć się pianką bez zawalania kuchni machiną do espresso?

    U mnie działa magiczne zaklęcie, które brzmi „Einlattebitte”, ew. „Einmilchkaffebitte”.

    cheers,
    j.

  7. czescjacek 29.11.2010, poniedziałek o 4:36:09

    Że ciepłe to już wiadomo, ale też im tłustsze, tym lepiej (tak przynajmniej twierdzi moja mama, ja mam fansową maszynę!)

  8. miskidomleka 3.12.2010, piątek o 23:24:04

    Ania, nic mi nie wyszło. Pół kubka mleka, 1.5 minuty w mikrofali, cukier. Zamieszałem żeby się cukier rozpuścił, i zacząłem spieniać. Piana się robi ledwie ledwie, po wyjęciu spieniaczki natychmiast opada. Próbowałem płytko, próbowałem głęboko, żadnej różnic. Mleko tłuste. Może u mnie w domu jakieś żyły wodne, może Feng Shui nie takie? ;-)

  9. Pingback: Problem piany rozwiązany « Miski do mleka

  10. Akako 9.3.2012, piątek o 7:08:38

    Mnie taka IKEOwa spieniaczka tez nie wychodzilo, wiec piane robie matewka do jajek, ewentualnie jednym smigielkiem od miksera.Podgrzewam polkubka mleka w mikrofali, dodaje cukier, biore matewke/smigielko miedzy dlonie i mieszasz nim tak jakbys rece zacieral bardzo szybko, ono wtedy wiruje i ubija. No przynajmniej mnie tak wychodzi, ale pociesze, ze nie w 100%, chyba jak za krotko mieszam to szybciej opada….

  11. miskidomleka 9.3.2012, piątek o 9:18:00

    @Akako
    Próbowałem mikserem i też było marnie. Na mątewkę jestem za leniwy.

%d blogerów lubi to: