Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Najlepsza opieka zdrowotna świata

wg. korwinizmu, oczywiście. Prywatna, efektywna, oszczędna, rewelacyjna. Amerykańska. Niszczona wprawdzie przez komunistę/Hitlera/muzułmanina Obamę, ale jeszcze się trzyma.

Zdarzyła mi się trzy dni temu rzecz wyjątkowa, obejrzałem kawałek wiadomości w TV. Oprócz doniesień z powodzi (oraz doniesień z padającego deszczu oraz doniesień z zalanych ulic oraz doniesień z przewróconych przez deszcz drzew) był materiał, powiedzmy, edukacyjny.

Telewizja edukowała: negocjuj rachunki u lekarzy i w szpitalach*. Masz duże szanse na zapłacenie mniej niż szpital początkowo żądał.

Najlepsza opieka zdrowotna świata.

Pacjent po wyjściu ze szpitala zamiast wypoczywać w domu i dbać, by mu się dobrze zrastało, niech chodzi po administratorach i się handryczy o rachunek. W przeciwnym razie zostanie okradziony, wszak gdyby nie wystawiali zawyżonych rachunków, nie godziliby się na obniżenie po negocjacjach.

* z wyjątkiem Maryland, tam tylko u lekarzy. Szpitale mają jednolite, kontrolowane przez stan stawki. Aż dziw, że na fladze stanu jeszcze nie ma sierpa i młota.

Reklamy

3 responses to “Najlepsza opieka zdrowotna świata

  1. Jurgi Filodendryta 2.10.2010, sobota o 17:45:09

    JKM uważa też, że najlepsza jest dyktatura, bo właściciel (!) państwa najlepiej dba o nie i o dobrobyt obywateli. Ano, pozostaje mi dodać, że najlepsze przykłady, to Kuba i Korea Północna.

  2. M 3.10.2010, Niedziela o 5:50:27

    „Ano, pozostaje mi dodać, że najlepsze przykłady, to Kuba i Korea Północna.”
    Tak, tylko on przy okazji twierdzi, że dyktator musi mieć prawicowe, wolnorynkowe poglądy na gospodarkę, więc przykłady nie bardzo pasują. Raczej jest zwolennikiem kogoś w rodzaju Pinocheta.

  3. Shigella 3.10.2010, Niedziela o 15:35:15

    Slyszalam tamtejszej sluzbie zdrowia – matka mojego owczesnego gacha siedziala na Florydzie. Zaczela miec jakies nieprzyjemne objawy w jamie ustnej.
    Zaliczyla pieciu fachmanow, specjalizujacych sie w poszczegolnych kawalkach jamy ustnej, zaplacila 200$ i wyszla ze szczoteczka (objawy nie zniknely).
    W Polsce zaplacila 100 PLN u jednego stomatologa, cos jej doradzil i objawy zniknely.
    Okazalo sie, ze kobiecina miala pecha i jej problem lezal na styku specjalnosci, a zaden hamerykanski lekarz nie ruszy tego kawalka, na ktory ma papierek.

%d blogerów lubi to: