Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Kompromis na sposób polski

Znów za gazeta.pl. Młodzi architekci z pracownia Festgrupa [strona internetowa składająca się wyłącznie z napisu „festgrupa pracownia projektowa” i wielkiego czarnego (IE) lub białego (Chrome) pola budzi niezbyt duże zaufanie] wrzucili do mediów projekt upamiętniający rozbitych w Smoleńsku.

Gazeta.pl nazywa w tytule projekt „kompromisowym” (ze znakiem zapytania) i pyta „Czy taki projekt jest w stanie pogodzić obie strony konfliktu”?

Och, oczywiście.

W sporze między:

żadnego pomnika, a tym bardziej krzyża, pod Pałacem Prezydenckim, ewentualnie pomnik na Powązkach

a

pomnik lub krzyż, najlepiej oba, koniecznie przed Pałacem Prezydenckim

rozwiązanie

pomnik będący krzyżem umiejscowiony przed Pałacem Prezydenckim

nie zasługuje na inne miano niż kompromisu. Chyba aborcyjnego.

 
 
A do młodych architektów mam jeszcze jedną sprawę. Na podstawie wizualizacji (tak się mądrze mówi na malunek zrobiony przez architekta, prawda?), mojej pamięci Krakowskiego oraz zdjęć satelitarnych Bing sądziłem, że pomnik miałby się znaleźć w części placu niedostępnej pieszym, za łańcuchami. OK.

Młodzi architekci piszą jednak: Uniesienie [płyt tworzących pomnik] sygnalizuje miejsce, jak również w sposób naturalny ogranicza mimowolne deptanie po krzyżu jako symbolu przez nieuważnych przechodniów.

Mili młodzi projektanci, tacy z was architekci jak z koziej dupy tuba wagnerowska. Ja wstawicie takie wystające płyty w miejsce, gdzie chodzą ludzie, to się ludzie będą o nie potykać, na goleniach siniaki nabijać!

Chyba, że intencją było, aby ofiary wypadku Tutka czczone były soczystym „No żesz kurwa!”.

Reklamy

2 responses to “Kompromis na sposób polski

  1. miasto-maßa-maszyna 8.9.2010, środa o 2:21:55

    Festgrupa, hue hue, to od Festung wie in „oblężony Festung”? ;-)

  2. Gammon No.82 8.9.2010, środa o 11:03:05

    Festgrupa?
    Wśród osadzonych wyróżniamy różne subkultury. Główną jest subkultura grypsujących, można jednak przynależeć do „festów”, czyli grupy opozycyjnej wobec grypsujących. Można również, uczestnicząc w życiu tych grup, zostać zdegradowanym do pozycji „frajera”, „ciężkiego frajera”, „cwela”. Wyróżniamy jeszcze „szwajcarów” – którzy nie przynależą ani do jednej, ani do drugiej grupy.

    http://www.e-znaczenia.pl/czytelnia/02/bernas_przestepcy_nie_sa_odwazni.php

%d blogerów lubi to: