Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Rosyjski dylemat

Co prawdziwy polski narodowo-katolicki prawicowiec winien sądzić o Rosji?

Z jednej strony wiadomo: toż to bolszewia okrutna, z którą Mesjasz Narodów zmaga się od wieków. Chrobry Kijów Szczerbcem, Moskwa nasza w 1610, Kościuszko, Listopad, Styczeń, kibitki na Sybir, Cud nad Wisłą, 17. września, Katyń 1940, lanie na Powstanie (przez Wisłę), jarzmo komunizmu, wygwizdywanie Kozakiewicza, 13. maja 1981, no i last but definitely not least morderstwo jedynego prawdziwego prezydenta Polski powojennej, czyli Katyń 2010. Wszystko Ruscy.

Z drugiej strony gdzież Jurki, Gowiny i Romaszewskie znajdą tak cudne przykłady wierności ideałom wiary, nawet jeśli wiara ta jest nie całkiem koszerna z racji Filioque i niesłusznej kwaśności chleba co staje się ciałem?

Weźmy wytwarzający produkty mleczne pod marką Рузское молоко (od miasta Ruza, w którym mieści się mleczarnia) agroholding Русское молоко (od wiadomo czego, wierność nie tylko ołtarzowi ale i tronowi). Cóż więc czyni ów holding (oдин из крупнейших, oczywiście), oprócz przetwarzania mleka krów karmionych paszą z własnego zakładu Богородское (nazwa!) w gamę niesłychanie wartościowych produktów?

Wspomaga społeczeństwo na różne sposoby, wozi dzieci na wycieczki, wspiera sierocińce, emerytów, szkoły, organizuje konkursy, sponsoruje drużyny sportowe, a także remontuje cerkwie. Bardzo zacnie. Ale na tym nie koniec.

Propaguje „kulturę prawosławną” – organizował i finansował nieobowiązkowe lekcje tejże w niemal wszystkich szkołach okręgu rejonu ruzskiego, na które uczęszczały setki uczniów, zaopatrzonych przez holding w pomoce naukowe oraz wykształconych odpowiednio nauczycieli. Nadto, firma deklarowała współpracę z kim się da w dziedzinie promowania kultury prawosławnej i wartości chrześcijańskich celem formowania kulturnej, wysoce moralnej oraz zdrowej duchem i ciałem osoby, a także oferowała swoje doświadczenie w temacie nauczania prawosławnego w związku z rozważanym wprowadzeniem tegoż do publicznych szkół rosyjskich. Użyłem w poprzednich zdaniach czasu przeszłego, bo strona internetowa Русского молока jest cokolwiek przestarzała, słowo stało się ciałem, ziarno siane przez holding padło na żyzną glebę, i religia niedawno weszła do publicznych szkół (a kapelani do wojska). Co więcej, dalsze kroki celem skierowania edukacji na słuszne tory są czynione.

No dobrze, powie polski prawicowiec, co w tem wszystkiem nadzwyczajnego? Wszak powyższe (może z wyjątkiem nawoływania Kościoła do słusznych torów) w Polsce mamy od dawna, a działalność Русского молока niczym przełomowym się nie odznacza.

But wait, there’s more! Otóż prezes naszego miłego agroholdingu na uzdrawianiu moralności okolicznej dziatwy nie kończy. Jak doniosła BBC, teraz będzie uzdrawiał własnych pracowników. Pracownicy nieprawosławni – na prawosławne nauki! Pracownicy żyjący w grzechu (znaczy, tylko ślub cywilny) – marsz do cerkwi i brać ślub jak należy! A matki co zabiły nienarodzone dzieciątko spod swych serc – won z roboty. „Z morderczyniami pracować nie chcemy.”

To co drodzy prawicowcy, w obliczu tak spiżowej postawy moralnej chyba wypada rosyjskiemu narodowi przebaczyć zbombardowanie Tutka, przesunięcie pasa startowego i brak stu polskich trumien na składzie w Smoleńsku?

Advertisements

Comments are closed.

%d bloggers like this: