Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Monit o podanie poświadczeń…

…zastanie wyświetlony.

 Dlatego zawsze odmawiałem używania komputerów po polsku.

Advertisements

10 responses to “Monit o podanie poświadczeń…

  1. kwik 2.8.2010, poniedziałek o 6:25:54

    Mnie tam trochę wszystko jedno, na takie komunikaty ledwo rzucam okiem. Ale gdy coś nie działa o wiele łatwiej dopytać się guglem po angielsku. Spolszczony system operacyjny powinien więc umożliwiać podejrzenie każdego komunikatu także po angielsku (np. po naciśnięciu jakiegoś magicznego guzika). Na razie takiego nie ma.

  2. ekolog 2.8.2010, poniedziałek o 11:22:47

    @ kwik
    Mało to razy szukałem po słownikach technicznych jak przetłumaczyć jakieś informacje podawane przez system po polsku? Guzika też bym chciał :)

  3. futrzak 2.8.2010, poniedziałek o 15:29:50

    mhm… dawno dawno temu gdy w Polsce bedac jeszcze chcialam tlumaczyc dla lokalnego oddzialu MS, przegralam konkurencje z dyplomowanym polonista.
    To oni produkuja takie kwiatki.

    Do dzis pamietam, jak lata pozniej, pracujac jako sekretarz redakcji w pismie komputerowym przyjelam tekst przetlumaczony przez innego dyplomowanego filologa polskiego. Gosciu 30 razy, w calutkim tekscie tlumaczyl „footage” (http://en.wikipedia.org/wiki/Footage) jako STOPAŻ.
    Myslalam, ze sie zastrzele poprawiajac po nim.

  4. miskidomleka 2.8.2010, poniedziałek o 16:04:16

    Guzik świetna sprawa. By była.

    Futrzak: zabiłaś mnie tym polonistą.

    Jeszcze zawsze wspominam mój pierwszy chyba kontakt ze spolszczonym Windows. Instalacja jakiegoś sterownika drukarki, jeszcze z dyskietki 1.44, system mówi „włóż dyskietkę do stacji A lub podaj alternatywną lokację„. Brrrr!

  5. ekolog 2.8.2010, poniedziałek o 19:12:59

    @futrzak

    I tower you. And greet you from the mountain.

    Staram się nie obudzić współlokatorki śmiechem!

  6. Gammon No.82 3.8.2010, wtorek o 4:10:58

    Oczywiście zapomnieliście o nieśmiertelnym „I feel train to you”.

  7. sporothrix 3.8.2010, wtorek o 7:04:40

    Oraz o „I’ll animal to you” i „brain tire fire”.

  8. futrzak 3.8.2010, wtorek o 16:04:43

    Ah, powinnam byla spisywac co lepsze kąski :)

    Do rzeczy codziennych i naturalnych, kosztujacych mnie szarpanie sie przed kazdym numerem nalezalo poprawianie przez dyplomowanych korektorow namolnie tzw. „listingow” czyli cytowanych kawalkow kodu.
    Wiadomo, ze tam kazda kropka i duza (mala) litera zmienia znaczenie wszystkiego, tlumaczylam gazylion razy, przychodza listingi po korekcie i wszystkie polecenia unixa co od nowej linii sie zaczynaly, ida z DUZEJ litery.
    Bosz…

  9. forrestus 6.8.2010, piątek o 21:19:19

    To ostatnie to pewnie wina Worda

%d blogerów lubi to: