Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Panna nieroztropna a bardzo z siebie zadowolona

Zacznijmy od przypowieści.

Dziesięć panien chciało skoczyć do jeziora. Na główkę. Do mętnego jeziora.

Wyczytały panny w księgach, że skoki na główkę do mętnej wody kończą się czasem źle. Paraplegią, tetraplegią, cmentarzem. Stało w księgach – zaprawdę powiadam wam, kupcie tyczki, sprawdźcie głębokość jeziora, abyście żyły przez długi czas i żeby się wam dobrze wiodło na ziemi. Dziewięć panien nieco bardziej roztropnych kupiło przeto tyczki i macało dno. Było głęboko. Panny nieco bardziej roztropne skoczyły w męty i odmęty, i wypłynęły w świetnym zdrowiu.

Panna zupełnie nieroztropna nie kupiła tyczki, nie macała, lecz i tak skoczyła w męty i odmęty. Też było głęboko, i panna zupełnie nieroztropna wypłynęła w świetnym zdrowiu.

Panna zupełnie nieroztropna chodzi teraz bardzo z siebie zadowolona. Zdrowa jest, wykąpana, i zostało jej więcej kasy na piwo. Panny nieco bardziej roztropne okazują natomiast, jak małe było owo „nieco”. Boleją nad wydanymi pieniędzmi (mniej na piwo!), gratulują pannie zupełnie nieroztropnej zimnej krwi i hartu ducha, i gniew swój skupiają na autorach ksiąg.

Że brali kasę od drwali sprzedających tyczki (choć tylko trzech z dwudziestu dwóch autorów brało – czyli dziewiętnastu nie brało! I ci trzej tego nigdy nie ukrywali). Że zmienili definicję „mętnej wody” by nakręcić popyt na tyczki w czasie skoków (choć defnicję zmieniono zanim wiedziano, że skoki się odbędą). Że w zmowie z drwalami rozdmuchali niebezpieczeństwo paraplegii – a przecież da się z tym żyć, nawet w kosza grać – i w taki sposób wydoili biedne panny z piwa (choć niektóre panny kupiły tyczki, zanim księgi przeczytały).

Premier Tusk:

A może, może przypomnieć trzeba dzisiaj ten szczególny moment, kiedy prawdziwy, złowrogi układ, który odkryliśmy, na razie jedyny, układ zagranicznych koncernów farmaceutycznych, chciał wcisnąć całemu światu, Europie i Polsce szczepionki niesprawdzone, grożące zdrowiu ludzkiemu za miliardy euro, miliardy złotych. To kto stanął przy minister Ewie Kopacz? Był gdzieś Jarosław Kaczyński? Nie, on był po stronie koncernów farmaceutycznych.

Z jaką satysfakcją dzisiaj, w każdej stolicy europejskiej odbieramy gratulacje za tę odważną decyzję, naprawdę decyzję, która wymagała i zimnej krwi, hartu ducha i tej nadzwyczajnej odpowiedzialności za pacjenta, za człowieka, który z reguły jest bezbronny wobec tego typu układów, które tamten polityk chciał zwalczać, ale kiedy przychodzi chwila próby to je wzmacnia przeciwko polskiemu rządowi.

Nature:

Many countries — including the United Kingdom, France, Belgium, Finland, Canada, the Netherlands and Switzerland — had already placed large orders for H1N1 vaccine weeks before the WHO declared H1N1 a pandemic on 11 June 2009. […] So the Emergency Committee could not have influenced these in any way.

[…]

[WHO revised] criteria on what constitutes a pandemic, which removed the need for an assessment of the ‚severity’ of the disease, based on estimates of future mortality. Flynn speculated in the Daily Mail that this was suspicious: „In this case, it might not just be a conspiracy theory, it might be a very profitable conspiracy.” Neither report provides any evidence to substantiate its implication that the WHO rushed to declare a pandemic to boost pharmaceutical company sales. Moreover, the WHO says that the revisions were finalized in February 2009, before pandemic H1N1 was on the horizon.

[…]

Michael Osterholm, director of the University of Minnesota’s Center for Infectious Disease Research and Policy in Minneapolis, points out that the 2004 document was based on input from an international panel of 22 scientists and public-health officials, in response to the threat of the deadly H5N1 avian flu virus. „To suggest that the three scientists [who had received payments from pharmaceutical companies] were able to direct and control the final recommendations is naive, and stated without a single shred of evidence,” he says.

[…]

Scientists interviewed by Nature early on in the pandemic noted that severity is impossible to pin down until many months after it starts. Also, pandemic viruses can mutate or reassort to become more severe, so initial estimates are in any case of limited use.

Do tego jeszcze piękna pointa:

Comparing the situation with the ongoing Deepwater Horizon oil spill, Lipsitch [an epidemiologist at Harvard School of Public Health] says that „it is ironic, as we watch for the second time in five years the catastrophic results of ‚best-case scenario planning’ in the Gulf of Mexico, to have the WHO coming under criticism for planning for, and raising awareness of, the possibility of a severe pandemic. That is what public-health agencies should do, and what most did in this instance, and they should be commended for it.” 

I moje wcześniejsze komentarze w tym temacie: Szczepionka na prosiaczą – czy było warto? oraz Bill o gotowości.

Panie premierze, czy ma pan tak marnych doradców, że nie dostarczają panu takich informacji? Nie czytają Nature, ani znanego i poważanego bloga Miski do mleka?

Czy też uznał pan, że tym gorzej dla faktów, a ciemny lud to kupi?

Za kilka lat przyjdzie znów pora skoków do jeziora. Panny kiedyś nieco bardziej roztropne spalą księgi, wyśmieją drwali, i w ślad za panną zupełnie nieroztropną skoczą na oślep w męty i odmęty.

A kto wyląduje na wózkach, panie premierze?

Reklamy

10 responses to “Panna nieroztropna a bardzo z siebie zadowolona

  1. Veln 26.6.2010, sobota o 15:45:03

    Po genialnych i chwalonych na całym świecie pomysłach kastracji pedofilów, olania szczepionki czekam aż premier zajmie się palącym problemem zabaw w słoneczko/gwiazdeczkę w szkołach. Ach, już sobie wyobrażam, jak będzie rozpierać go duma gdy pochwali się, jak to w całej Europie gratulują mu wprowadzenia obowiązkowych pasów cnoty.

    #facepalm

  2. bart 26.6.2010, sobota o 17:23:34

    Nie mogłeś poczekać z tą notką do 5 lipca, złośliwcze? Trzecią klamerkę do bielizny na nos założę.

  3. Aethelstan 26.6.2010, sobota o 18:44:28

    Epic fail na poziomie najlepszych dokonań Jarosława. Żałość mnie ogarnia, kiedy pomyślę, że za 7 dni będzie trzeba zagłosować na totumfackiego premiera T…

  4. asmoeth 27.6.2010, Niedziela o 5:32:21

    Zrobiło mi się smutno i po ludzku przykro/

  5. Myszka 29.6.2010, wtorek o 2:49:46

    Niby true, a jednak … faktycznie panny bardziej roztropne następnym razem nie kupią tyczek i w ogóle nie przeczytają czym grozi skakanie do wody.

    A wszystko przez to, że konkurs skakania na główkę ostatnio sponsorowali producenci tyczek.

  6. Aethelstan 29.6.2010, wtorek o 16:50:46

    No bo przecież tyczki powinni produkować wyłącznie pracujący charytatywnie mnisi-eremici, cały ewentualny zysk przeznaczający na stypendia dla dzieci ubogich rolników z Podlasia. Jeśli nie daj Cthullu tyczki będą produkować zwykłe przedsiębiorstwa, to niechybnie stworzą one Światowy Spisek celem wciśnięcia każdemu 10 tyczek skażonych rtęcią i osłabienia kręgosłupów całej populacji planety. ZUO!

  7. Aethelstan 30.6.2010, środa o 11:42:58

    @ Myszka: Porzucając sarkazm stwierdzam, że twoje czepialstwo jest bezpodstawne. ,,Producenci tyczek” wcale nie sponsorowali konkursu, o czym pisze mdm; wina za antyfarmauceutyczną histerię leży po stronie mediów i polityków, którzy ją rozpętali głoszą, iż napycha się kałduny złowrogich korporacji za pieniądze podatnika. To, że koncerny farmaceutyczne zarabiają na produkcji szczepionek samo w sobie nie jest dowodem na to, że knują jakieś niecne spiski, żeby zawyżyć na nie popyt.

  8. Myszka 2.7.2010, piątek o 11:26:34

    Nie porzucając sarkazmu, nie jest też dowodem na to, że nie knują ;))

  9. Aethelstan 2.7.2010, piątek o 14:21:16

    Nie jest… tylko co z tego? Przede wszystkim nie ma żadnych dowodów na to, że jakieś knowania rzeczywiście maja miejsce, a więc zasadne jest przyjęcie założenia, że nie knują ;]

%d blogerów lubi to: