Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Nie je, nie pije, a dzieci robi

W nocy z czwartku na piątek przyleciał motylek, ćma właściwie. Zgłupiał od świateł, tłukł się o ściany, wreszcie padł uchetany na ziemię pod ścianą. Tam go dopadłem z aparatem. Rano motylka już nie było, albo nabrał sił i odleciał, albo coś go pożarło ;-).

Actias luna, po polsku zazwyczaj zwany księżycówką amerykańską. Podobno niezbyt często spotykany przez ludzi, choć stosunkowo liczny. Imago bowiem żyje zaledwie tydzień, lata tylko nocami. Podczas tego tygodnia nie je ani nie pije (nie ma nawet otworu gębowego), tylko szuka partnera i przedłuża gatunek. Mój gość to chłopiec, co można poznać po bardziej niż u dziewcząt rozbudowanych czułkach. Służących wywęszeniu tychże dziewcząt.

Zdjęcia klikalne, na trzecim ręka misek. Zaznaczam, że choć nie mam wielkich pianistycznych czy kowalskich łapsk, nie są to też drobne dziewczęce rączyny. Motylek miał ze 12 cm rozpiętości.

Więcej o księżycówce:

http://en.wikipedia.org/wiki/Actias_luna

http://www.fcps.edu/islandcreekes/ecology/luna_moth.htm

i oczywiście w guglach. Radzę tylko szukać po nazwie łacińskiej lub angielskiej (luna moth), użycie polskiej dostarcza niesłychanie wiele informacji o bimbrze.

Advertisements

16 responses to “Nie je, nie pije, a dzieci robi

  1. ania 12.6.2010, sobota o 13:13:43

    Piekny okaz. Ale zywot to ma troche przerabany.

  2. pannajemiola 12.6.2010, sobota o 13:19:59

    Jest cudowny. Kocham wszelkiego rodzaju ćmy i motyle : )

  3. miasto-maßa-maszyna 12.6.2010, sobota o 14:18:38

    Siedem dni nie je, nie pije, tylko za pannami węszy??? I go w purytańskich usiech nie zdelegalizowali???

  4. futrzak 12.6.2010, sobota o 17:13:55

    wow, ogromny ten motyl. nigdy nie widzialam na zywo.

  5. miskidomleka 12.6.2010, sobota o 17:52:45

    @ania
    Bo ja wiem czy taki przerąbany? ;-)

    @3m
    I to w szczególnie purytańskiej Wirginii, nie? Ale skoro ja mimo tych wszystkich paragrafów jakoś żyję, to i on sobie poradzi.

    @futrzak
    Bo u was go nie ma! Wschodnie Wybrzeże rządzi, yeah!

  6. ekolog 12.6.2010, sobota o 21:48:58

    Panie, to o jętkach nie słyszeli? Pół godziny ino tylko mogą latać. Widziałem to kilka lat temu nad Wartą. Oszałamiające, choć nie aż tak bardzo, jak północnoamerykańskie cykady. Na Wikipedii jest grafik pojawów cykad.

  7. ekolog 12.6.2010, sobota o 21:50:56

    A i jeszcze PS – wschodnie wybrzeże pod względem przyrodniczym wygrywa zdecydowanie. Atlantyckie żółwie morskie, skrzypłocze, tyle różnych fascynujących ryb. A na zachodzie to tylko Baywatch :P

  8. sporothrix 12.6.2010, sobota o 22:55:10

    O, zgadzam się całkowicie, że przyroda na wschodnim wybrzeżu jest super. Duże ptaki drapieżne krążące nad miastem stołecznym, jelenie w tymże oraz dziwadła w stylu latających leśnych karaluchów. A cykady wydzierają się w cieplejszych miesiącach co roku, choć widzę, że w przyszłym będziemy mieli tutaj prawdziwy wysyp i koncert (Brood XIX). Ekstra.

  9. miskidomleka 13.6.2010, niedziela o 0:14:52

    @ekolog

    Phi, jętki. Pół godziny za płcią odmienną uganiać się bez jedzenia to każdy potrafi. Rób to przez tydzień, to pogadamy…

    Cykady chyba już wczoraj słyszałem przez chwilę, choć to dopiero wczesne przygrywki, i oczywiście tych corocznych. Zobaczymy co będzie w przyszłym roku.

  10. futrzak 13.6.2010, niedziela o 18:15:39

    Moze i wieksza roznorodnosc na wschodnim wybrzezu… ale ja za to, na cale szczescie, nie mam roju komarow, sniegu wni mrozu w zimie… przez 7 miesiecy nic nie pada a pogoda przewidywalna az do rzygu ;)

    Troche co prawda przeszkadzaja niedzwiedzie jak sie nie daj boze pojedzie w niewlascia czesc parku Yellowstone, ale to wszystko przez turystow.
    :-P

  11. sporothrix 13.6.2010, niedziela o 19:02:33

    @ Futrzak
    a pogoda przewidywalna az do rzygu ;)
    No i dobrze, że każdy ma to, co lubi :-). Ja okropnie lubię i śnieg i zimę, i lubię, kiedy pada, a z taką samą pogodą przez parę miesięcy umarłabym z nudów ;-)

  12. ekolog 13.6.2010, niedziela o 21:03:23

    @futrzak

    Jeszcze jedna zima z tak lichym śniegiem jaki mam w północnej Anglii to chyba szału dostanę. Mieszkam blisko sporych bagien a komara widzę raz do roku, fakt, że je tępią, ale mi to nie przeszkadza. A inna pogoda – tym bardziej szału bym dostał, a aparat fotograficzny zarósłby kurzem, bo monotonia pogodowa zabija radość fotografii :P

  13. futrzak 14.6.2010, poniedziałek o 3:28:16

    sporothrix:
    luzik. Jak chcę snieg, to jade 4 godziny na wschod. Gory Sierra Nevada, pol roku sezon na narty i deske…
    Jak juz mam dosc, 4 godziny w druga strone :))) i mam sezon na deskę na wodzie :)))

    Moge tez sobie zaplanowac wycieczke typu hike w gory powyzej 10 000 stop i nie musze pakowac ton ekwipunku – bo pogoda przewidywalna..

    Generalnie nie jest zle. Jak chce to mam zime, jak nie, to nie. :)

  14. Pingback: Letnie szaleństwo « Sporothrix

  15. marakyo 6.7.2010, wtorek o 16:04:36

    Piękny „maluch” :)

    Pozdrawiam!

  16. Pingback: Polifem « Miski do mleka

%d blogerów lubi to: