Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Nieomylny majestat urzędu

Wystawienie przez osobę przebywającą w USA ważnego w Polsce dokumentu o dużej sile rażenia prawnego (powiedzmy, pełnomocnictwo) wymaga pewnego zachodu. Po napisaniu dokumentu należy oczywiście podpisać go w obecności notariusza, który po wylegitymowaniu delikwenta przywali odpowiednie pieczęcie. Ale to nie wystarczy, by na przykład polski notariusz na taki dokument spojrzał, należy amerykańskiego notariusza potwierdzić. Dzięki Konwencja Haska z 1961 roku nadaje formę takiemu potwierdzeniu, jak również fhansuską nazwę Apostille. Fohma jest aż tak fhancuska, sze nawet nakłówek musi bycz po fhansusku: Convention de la Haye du 5 Octobre 1961. Gdy stosowny urząd ową (chyba to kobieta, nie znam języka) Apostille wystawi, trzeba ją oraz stemple notariusz przetłumaczyć przysięgle (zawsze lubiłem ten przysłówek) na polski, no i droga wolna do pełnej mocy.

Jak widać droga jest cokolwiek ciernista, ale pełnomocnictw nie wystawia się w sprawach błahych, i słusznym jest wielce, że wszyscy podchodzą do sprawy dokładnie, uważnie, precyzyjnie, akuratnie.

No, prawie wszyscy.

Wizyta u notariusza we wtorek. Dokument wysłany do stosownego urzędu – do stolicy, do Sekretarza Stanu (połączenie notariusza z firmą kurierską to świetny, oszczędzający czasu pomysł). Wrócił z apostylą w czwartek. Bardzo piękny, ze złotą pieczęcią. I z datą. Datą niedzieli poprzedzającej wtorek ze stempla notariusza. Jak na potwierdzenie autentyczności i legalności, bardzo ładnie. Na pewno nie będzie wyglądać podejrzanie.

Reklamy

5 responses to “Nieomylny majestat urzędu

  1. kwik 9.1.2010, sobota o 11:02:32

    Mnie takie rozbrajające błędy skłaniają do wiary w autentyczność, bo fałszując raczej się bardziej uważa.

    Po polsku jest chyba (ten) apostil.

  2. sporothrix 9.1.2010, sobota o 11:23:12

    Źródło naukowe Wikipedia podaje, że ten apostil albo ten apostille. TaxNews Międzynarodowy Serwis Podatkowy mówi o tym apostille, a MSZ tylko o apostille. Natomiast Konwencja Haska używa określenia ta apostille i zakładam, że pewnie ma rację.

  3. kwik 9.1.2010, sobota o 14:14:33

    @ sporothrix – apostille w oryginale jest podobno żeńskie, więc tego się trzymać należy przy formie francuskiej. Ale po spolszczeniu już raczej męskiej, bo odmienianie tej apostil nie będzie łatwe.

  4. sporothrix 9.1.2010, sobota o 15:15:10

    @ Kwik
    Ja się nie znam, sprawdziłam więc w polskim tekście Konwencji Haskiej. Nie jest tam napisane tej apostil, bo to chyba rzeczywiście brzmiałoby dziwnie. Piszą tam o tej apostille, np.: Apostille wydana bedzie na wniosek osoby albo apostille, o której mowa (http://www.apostille.pl/polski.pdf). Uznałam, że skoro to taki oficjalny dokument, to pewnie wie, o czym mówi :-)

  5. kwik 9.1.2010, sobota o 15:51:32

    @ sporothrix – ja też się nie znam, ale w wyniku pobieżnego riserczu uznałem, że albo ta apostille (jak w KH) albo ten apostil ew. apostyl (bo końcowe e jest nieme). Co do apostille się zgadzamy. A jeśli to rzeczywiście jest pierwotnie z łaciny (czego się doczytałem później) – a post illa – to pewnie może być i ten apostilla i ta apostilla.

%d blogerów lubi to: