Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Walczmy z najgorszym złem

Media katolickie, od Niedzieli po uważany zdaje się za sensowny (he, he) Tygodnik Powszechny, będą walczyć ze złem.

Z jakim, zapytajmy. Z biedą? Morderstwami? Gwałtami? Wojną? Globalnym ociepleniem? Homofobią? Nieeee, to są pikusie. Katoliccy redaktorzy zwartą falangą zaatakują coś znacznie groźniejszego – zapłodnienie in vitro. Informuje o tym KAI, szerzej pisze GW. Przygotowali oręż: broszurę „Bioetyka katolicka”, którą dołączą do swoich czasopism oraz – jakżeby inaczej – postraszą nią parlamentarzystów.

Ciekawsze kwiatki (za GW, więc pewnie przeinaczone ;-) )

Metoda in vitro jako niemoralna i sprzeczna z nauką Kościoła katolickiego powinna być zakazana.
Od kiedy sprzeczność z nauką Kościoła jest przesłanką do zakazu prawnego? Rozdział Kościoła i państwa (nie, nie będę tak pisał, kościoła i Państwa), słyszeli kiedy? Eh*?

Żadne racje naukowe, żadne ludzkie trudności czy szlachetne pragnienia posiadania dziecka nie usprawiedliwiają łamania praw naturalnych i Bożych
To arcygłupskup Józef Michalik. Znów: prawa boże czy tzw. naturalne (zabieg stylistyczny mający wywołać przekonanie, jakoby przepisy religijne miały zastosowanie uniwersalne) to żadna przesłanka do stanowienia prawa.  Co więcej, jakoś sobie nie przypominam przykazania „Plemnik z jajem jedynie w jajowodzie i kutasem poprzez cipę łącz, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło na ziemi”. I w sumie, to niejaki Jezus został zrobiony… no jak?

I najlepsze. Adam Boniecki, ksiądz , rednacz Tygodnika Powszechnego:
Chcieliśmy pokazać, że mówimy jednym głosem. I że spór o in vitro to nie spór Kościoła z poglądami laickimi, ale spór na temat granic eksperymentu genetycznego.

Jakiego, krzywa, genetycznego? Boniecki, może by na starość jakąś książkę przeczytać, może choć słownik wyrazów obcych, zanim się zacznie pleść pierdoły?

I jakiego, krzywa twoja mać faszystowska, eksperymentu? Louise Brown jest już po trzydziestce, własne dziecko nawet ma! Na świecie urodziło się już ponad 3 miliony „dzieci z probówki”.

Zaprawdę, zbyt optymistyczna była Wanda Nowicka, przewidując jak to wg. opracowanego dla aborcji mechanizmu restrykcyjny projekt Gowina zostanie uchwalony jako kompromisowy. Chyba będzie gorzej.
 

* po brytyjsku/kanadyjsku/australijsku

Reklamy

10 responses to “Walczmy z najgorszym złem

  1. kwik 9.12.2009, środa o 4:39:34

    Bardzo ambitne zadanie. Ludzie nie mogący zaspokoić „szlachetnego prawa do posiadania dziecka” nie są specjalnie skłonni słuchać wykładów o moralności, a już szczególnie w wykonaniu takich, którzy nigdy o dziecku nie marzyli. Chęć posiadania dziecka jest tak naturalna, że żadna religia z nią nie wygra. Nie wiem jakie jest poparcie dla zapłodnienia in vitro w Polsce, ale zdaje się dość duże, by można było sądzić, że także wielu uważających się za katolików jest za. Wątpię, czy dadzą się zdyscyplinować, podobnie jak w sprawie środków antykoncepcyjnych.

    Kościół katolicki zaaprobował kiedyś transplantacje narządów, która też stwarza problemy bioetyczne i z pewnością nie jest metodą naturalną. Walcząc teraz z in vitro tak mocno się rozkracza, że chyba skończy się szpagatem.

  2. Komitet Noblowski 9.12.2009, środa o 5:02:35

    @Co więcej, jakoś sobie nie przypominam przykazania „Plemnik z jajem jedynie w jajowodzie i kutasem poprzez cipę łącz, abyś długo żył i dobrze ci się powodziło na ziemi”.

    To jest w Katechizmie Kościoła Katolickiego. Co prowadzi do oświecających dysput kończących się stwierdzeniami takim jak „seks analny jest zgodny z naukami KK dopóty, dopóki kończy się wytryskiem w pochwie.”

  3. choyna 9.12.2009, środa o 9:49:19

    “seks analny jest zgodny z naukami KK dopóty, dopóki kończy się wytryskiem w pochwie.”
    jesus approves of STIs.
    kazania na pasterkach beda pewnie fajne w tym roku.

  4. ekolog 9.12.2009, środa o 11:38:07

    To tak trochę koślawo wygląda głoszenie kazań o prawie naturalnym przy jednoczesnym tłumieniu własnego popędu seksualnego (medytacją?, modlitwą?) przez księży.

  5. sporothrix 9.12.2009, środa o 12:14:29

    “seks analny jest zgodny z naukami KK dopóty, dopóki kończy się wytryskiem w pochwie.”
    Seks analny jest be przede wszystkim dlatego, że nie podoba się o. Knotzowi. Razem ze mundurkiem strażaka i innnymi takimi akcesoriami.

  6. futrzak 9.12.2009, środa o 17:07:32

    Czytam i ciesze sie, ze juz w tym kraju nie mieszkam….

  7. andsol 10.12.2009, czwartek o 22:50:17

    @abp. Michalik: gdy Wasza Eminencja (dobrze mówię?) będzie tu odpowiadała na wyrażone przez autora troski, może zechce przy okazji wyjaśnić czy jest grzeszne używanie olejku migdałkowego i w jakich miejscach.

  8. telemach 11.12.2009, piątek o 4:24:41

    Malkontenctwo ;-)
    A przecież krew pozwolili przetaczać. I serce przeszczepić można. Zastanawiające jest szczególnie to ostatnie ze względu na często na pierwszych lekcjach religii przypominany fakt, że Jezusa należy nosić w serduszku. Doktryna nie przynosi żadnej odpowiedzi na pytanie co się z Chrystusikiem dzieje po przeszczepie jeśli biorcą organu jest, nie daj Boże, ateista.

  9. telemach 11.12.2009, piątek o 17:31:16

    faktycznie – ładne, spokojne i uczciwe. Ciekawe jak się skończy – bo to na gruncie polskim raczej novum.

%d blogerów lubi to: