Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Ubezpieczenie dla żony żony

DC planuje legalizację małżeństw homoseksualnych. Odpowiednie prawo ma także zawierać przepisy zabraniające dyskryminacji takich małżeństw. Oczywiście, nikt nie będzie zmuszał organizacji religijnych do przeprowadzania jednopłciowych ceremonii ślubnych, a nawet do udostępniania pomieszczeń w tym celu. Wydawałoby się więc, że o wrażliwość homofobicznych wierzących wystarczająco zadbano. 

Ale nie – znalazła się jedna jedyna organizacja religijna, która szantażuje radę DC grożąc, że wycofa się z programów dobroczynnych prowadzonych ze współpracy z miastem jeśli nie dostanie więcej ustępstw. Czyli, mówiąc wprost, zezwoleń na dyskryminację. Bo, jak twierdzi: religious groups that receive city funds [a dostają: From 2006 through 2008, [ta organizacja] received about $8.2 million in city contracts, as well as several hundred thousand dollars’ worth this year] would be required to give same-sex couples medical benefits, open adoptions to same-sex couples and rent a church hall to a support group for lesbian couples. Mój Boże, to ubezpieczenie medyczne dla męża kościelnego organisty i żony parafialnej księgowej to doprawdy tragedia… Ciekawe dlaczego, jak pisała Sporothrix, jezuici z tego problemu nie robią?

Czy trzeba jeszcze dodawać, że ową jedną jedyną organizacją jest katolicka archidiecezja Waszyngtonu?

Dwa akapity podsumowujące:

1. Nie ma to jak państwo prawa i szacunek dla publicznych pieniędzy. Możesz się nie stosować, ale wtedy wara od publicznej kasy. Ciekawe, jakby to wyglądało w Polsce, gdyby (załóżmy i pomarzmy) legalizacja homomałżeństw była tam w ogóle możliwa… W Polsce, gdzie prezydent-wszystkich-Polaków-którzy-nie-stoją-tam-gdzie-stało-ZOMO na wiadomy wyrok Trybunału zareagował: Nikt nie będzie w Polsce przyjmował do wiadomości, że w szkołach nie wolno wieszać krzyży, nie ma na co liczyć. Ja znam parę osób, które by to chętnie przyjęły do wiadomości. Wracając do pytania, jak by to było w Polsce: pewnie Kościół otrzymałby jeszcze dodatkowe publiczne fundusze za urażone uczucia, a ceremonie zawierania małżeństw homo mogłyby się odbywać wyłącznie w odległości nie mniejszej niż 50 km od kościołów, kaplic lub przydrożnych krzyży.

2. Podoba mi się postawa członków rady DC:
In separate interviews Wednesday, council member Mary M. Cheh (D-Ward 3) referred to the church as „somewhat childish.” Another council member, David A. Catania (I-At Large), said he would rather end the city’s relationship with the church than give in to its demands.
„They don’t represent, in my mind, an indispensable component of our social services infrastructure,” said Catania, the sponsor of the same-sex marriage bill and the chairman of the Health Committee.[…]

If they find living under our laws so oppressive that they can no longer take city resources, the city will have to find an alternative partner to step in to fill the shoes,” Catania said.[…]
Council member Phil Mendelson (D-At Large), chairman of the judiciary committee, said the council „will not legislate based on threats.”

Reklamy

One response to “Ubezpieczenie dla żony żony

  1. andsolbr 12.11.2009, czwartek o 11:28:06

    Próba zastanowienia się nad obsesyjnym czepianiem się prywatnego życia jednopłciowych par prowadzi do podejrzenia, że coś tak powszechnego, zorkiestrowanego i energicznie prowadzonego od pewnego czasu nie jest wcale „childish”. Najprostsza teoria, konspiracyjna, że Żydzi spowodowali grupowy wylew spermy do mózgu hierarchów z KK, leży jako pogląd zapasowy, jeśli inna zostanie odrzucona. A ta inna to pomysł, że wcale nie chodzi o życie par homoseksualnych ale o użycie pretekstu, dość ostro oddzielającego wierzących „własnym mózgiem” od wierzących „w rytm komend przeożonych” po to, by ci pierwsi odpadli od kościoła bez potrzeby ogłaszania oficjalnie schizmy i ryzyka publicznych dyskusji, w których myślący mieliby naturalne przewagi. Używa się przesądów i wrzeszczącego tłumu, by jeden po drugim myślący duchowni milkli lub głosili swoje odejście z KK.

%d blogerów lubi to: