Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Dwa minusy

Pierwszy minus był prawie rok temu. Na drzwiach domu pojawiła się plastikowa torba z prośbą, by napełnić ją trwałymi produktami żywnościowymi i wystawić za drzwi określonego dnia. Boy Scouts ją zabiorą i dostarczą gdzie trzeba, by dokarmić biednych i głodnych. OK, cel chwalebny, nakupiłem puszek, wstawiłem do torby, wystawiłem za drzwi owego dnia. Dzień minął, torba stoi.

Wyguglałem jakiś email, zadałem pytanie, przyszła odpowiedź:
Unfortunately, sometimes things just happed* and not all the bags are picked up. […] you can participate by giving the food to your church or local food bank.  If you know a Scout, call him and ask to have it picked up.
Thank you for helping in this important service to our communities.
Your in Scouting,
[podpis]

*pisownia oryginalna

No ładnie. Zrobili akcję, obiecali pomoc, a teraz „sam zanieś, albo sam znajdź se skauta”. Powinienem był może złośliwie dopytać się, jak dokładnie amerykańscy skauci rozumieją swoje prawo „A Scout is trustworthy, […] helpful”, oraz co sądzą o polskiej wersji „na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy”. Ale co tam, puchy w końcu dostarczyłem sam.

A drugiego minusa amerykańskiego skautingu uświadomiła mi wczoraj wikipedia w „Today’s featured article”: Boy Scouts of America membership controversies. The Boy Scouts of America (BSA), one of the largest private youth organizations in the United States, has policies which prohibit atheists, agnostics, and „known or avowed” homosexuals from membership in its Scouting program. BSA has revoked the membership of youths and adults for violating these prohibitions.

Ciekawe, czy to dokładnie miał na myśli Baden-Powell pisząc w Prawie Skautowym: A scout is a friend to all. […]  A scout accepts the other man as he finds him…

Reklamy

One response to “Dwa minusy

  1. ztrewq 28.9.2009, poniedziałek o 4:01:33

    Ciekawe, czy to dokładnie miał na myśli Baden-Powell pisząc w Prawie Skautowym: A scout is a friend to all. […] A scout accepts the other man as he finds him…

    Oczywiście. „The other man” — czyli inny człowiek. Czyli „jeden z nas”, bo „ci inni” (bezbożnicy, pedały) to nie są nasi, czyli nie są ludzie.

    We routinely dehumanize our enemies — like the chimps, treating them as less than one of our own species. […] Because as soon as one begins to see the enemy as human, things begin to fall apart.

    Frans De Waal, „Our Inner Ape” (świetna książka btw; De Waal to biolog od naczelnych, pisze o szympansach i pisze o ludziach).

%d blogerów lubi to: