Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Giordana Bruna?

Do stosu jeszcze droga daleka, ale pierwszy krok zrobiony

(uzupełnienie do niedawnej notki)

Reklamy

9 responses to “Giordana Bruna?

  1. futrzak 12.8.2009, środa o 17:53:00

    ten kraj coraz bardziej staje sie nie do zycia.

    kazdy kolejny rzad coraz bardziej wlazi w tylek KK.

  2. telemach 12.8.2009, środa o 18:22:19

    I tu bym uważał. Nie aby podobały mi się piruety TVP – są skandaliczne. Ale łatwo można wpaść w pułapkę dualistycznego widzenia świata i uznać lekko odmóżdżoną skandalistkę za obrońcę zdrowego rozsądku bo ciemnogród jej nie lubi i przypadkowo wku_wia nas reakcja na to co przypadkowo jej się wymsknęło.

    Innymi słowy: fakt że kogoś chcą spalić nie czyni z ofiary Giordana Bruna. Paleniu i palaczom mówimy naturalnie: nie.

  3. miskidomleka 12.8.2009, środa o 19:20:14

    telemach:

    Nie podciągam skandalistki pod Brunową kategorię za same czyny TVP, czyny były reakcją na bardzo sensownie brzmiąca wypowiedź piosenkarki, o której pisałem poprzednio. Nie mogę oczywiście wykluczyć że sens wypowiedzi pojawił się przypadkiem, ale dopóki ktoś tego nie wykaże, będę uważał, że pojawił się jako produkt myślenia.

    A skąd pogląd, że Doda jest odmóżdżona, nawet jeśli lekko? Masz waść na to jakieś pomiary, czy tak sobie zniesławiasz w ciemno?

    futrzak:

    Rządu bym tu nie mieszał, obecny raczej nie ma w tej chwili władzy nad TVP. Choć nie wykluczam, przypuszczam wręcz, że mając władzę postąpiłby podobnie.

  4. kwik 13.8.2009, czwartek o 3:18:33

    Żałuję, że nie jestem Dodą, bo pytanie: „Czyli bardziej wierzysz, mówiąc w cudzysłowie, w dinozaury niż w Biblię” było świetną okazją, by wyjaśnić młodzieży, że współczesne ptaki SĄ dinozaurami. Przy okazji na przykładzie księdza Coyne zademonstrowałbym, że inteligentni katolicy bynajmniej NIE SĄ biblijnymi kreacjonistami. Nie dojdziemy kto i w jakim stanie pisał Pismo, ale przecież kłopoty wynikają z tego, jak ono jest czytane, a nie jak było pisane.

    Oczywiście trudno mieć pretensje do Dody, że nie podchodzi poważnie do swojej roli rolmodela i dba bardziej o przykucie uwagi niż rzetelność wypowiedzi. Zresztą zaraz wypadłaby z roli rolmodela, gdyby mówiła zbyt rozsądnie. Trzymam za nią kciuki.

  5. telemach 13.8.2009, czwartek o 7:30:18

    Miski, cofam „odmóżdżoną skandalistkę”. Panią Rabczyńską przepraszam. Zastępuję poprzez „osobę, która uczyniła jak dotąd wszystko aby zyskać sobie opinię odmóżdżonej skandalistki”

    Co ja wiem o tym co się w takiej Dodzie dzieje? Uprzedzenia i stereotypy.Dlatego jestem gotów przyjąć, że jej wypowiedź n.t. pochodzenia i wiarygodności pisma świętego jest wynikiem dogłębnych studiów i refleksji nad kondycją moralności i etyki. Doda jako Blaise Pascal epoki medialnej ale under cover – to mi się nawet podoba. To ma pewien urok nawet jeśli jest to, bądćmy szczerzy, odważna hipoteza.

  6. miskidomleka 13.8.2009, czwartek o 9:06:44

    Kwik:
    może już nie mieszajmy w to zakamieniałego kladystycznego monofiletyzmu, ty małpo w czerwonym, gadzie ty jeden ;-).

    I właśnie Doda moim zdaniem powiedziała, że Bilblię, jeśli już koniecznie ktoś chce ją czytać, niech czyta z dystansem. Nie wiem, czemu tak wielki szum budzi stwierdzenie, że podania bliskowschodnich pasterzy sprzed paru tysięcy lat nie są koniecznie najlepszym źródłem wiedzy. Zasad postępowania. Etyki. Czegokolwiek.

    Telemach:
    Może za mało śledzę Dodę, muzycznie i estetycznie to nie moja bajka, ale z wiadomego wywiadu i innych pobieżnych zetknięć, nie mam wrażenia odmóżdżenia, również udawanego. A że wielu próbuje takie odmóżdżenie jej wmówić, to inna sprawa. Nawet w wiadomym wywiadzie musi się przed tym bronić:
    „[pytanie]Są takie głosy, że twoja zmiana wizerunkowa jest pod wpływem znajomości z liderem grupy Behemoth.
    [Doda]Nie wydaje mi się. Jestem na tyle mocną jednostką, że nie ulegam wpływom. Gdyby tak było, to przez 6 ostatnich lat powinnam chodzić w stroju bramkarza, prawda? I do tego spać w rękawicach. ”

    Doda=Pascal? Nie wiem, też nie wiem, co się w niej dzieje, i czy to wszystko nie było w ogóle napisane przez PRowców. Ale Doda rzeczywista jest dla nieosiągalna dla badania, i nie ma innego wyjścia, jak przyjmować za Dodę to, co jest udostępnione.
    Mnie chyba najbardziej fascynuje, że (powtórzę się) na prostą konstatację niebudzącego zaufania pochodzenia Biblii, na stwierdzenie pierwszeństwa ustaleń nauki przed mitami śródziemnomorskimi sprzed tysięcy lat, zdobywa się właśnie Doda, a nie któryś z publicznych „autorytetów”.

    Inna sprawa, że mam wrażenie, że w polskiej sferze publicznej „autorytet” to po prostu facet nie pierwszej młodości, który namaszczonym głosem wypowie parę banałów i własnych przekonań tonem świadczącym o ich uniwersalności, przekonań mieszczacych się wystarczająco blisko mainstreamu.
    Ostatnio chyba Żakowski w taką pozycję celuje, brodę zapuścił patriarchalną, opowiada jakieś cuda o chamstwie w internecie, no ale to już inny temat.

  7. kwik 13.8.2009, czwartek o 9:25:16

    @ telemach – nie Rabczyńskiej tylko Rabczewskiej i nie wszystko tylko wiele. Ona naprawdę należy do Mensy i warto na nią popatrzeć jak na kreację szytą na miarę.

  8. futrzak 13.8.2009, czwartek o 13:15:58

    Miski: ja jednak rzad do tego mieszam.

    W koncu TVP jest telewizja publiczna. Skoro rzad Kaczek mogl tam poustawiac swoich decydentow, to obecny rzad tez moze, a napewno moze TVP ODPOLITYCZNIC.

    Tylko, ze nie ma tzw. „woli politycznej”.
    Podobnie, jak jej nie ma, gdy trzeba bronic rozdzielnosci kosciola od panstwa.

    Konstytucja sobie, a kolejne sprzedajne rzady sobie. Nikt sie nie wychyli, bo przeciez zaraz hurmem rzuca sie Rydzyki, Jankowskie, Pieronki. Ich, jak wiadomo, slucha co najmniej pare milionow ludzi, a to ogromny elektorat.

    Ktory polityk sobie strzeli w stope? Zaden, bo przeciez ich celem nie jest rozsadne rzadzenie krajem tylko utrzymanie sie w sejmie/rzadzie na cieplej posadce.
    Ci, ktorzy odwaza sie czasem cos powiedziec, zaraz dostaja kopniaka w tylek.

    I tak to sobie idzie.

  9. telemach 13.8.2009, czwartek o 19:31:53

    Kwik, cofam Rabczyńską, Panią Rabczewską przepraszam. Z daleka literki wyglądają podobnie.

    Jeśli jest to kreacja szyta na miarę – to ja się pytam – nie przez kogo, ale na czyją? Bo jeśli na miarę reprezentatywnego odbiorcy – Polaka to ja raczej się załamię, jutro zjem swój paszport ze wstydu a okładkę odniosę do ambasady z prośbą aby przepuścili przez zniszczarkę.

    Pozostaw mi jakąś nadzieję. I niezgodę na to że jest tak jak się wydaję. Może to myślenie życzeniowe ale mi z nim miło.

    A co do reszty to zgadzam się z tym co napisał u siebie Tomek Łysakowski. Te dwa filmiki są cudowną ilustracją kreacji szytej na miarę.
    Dżizasss.

%d blogerów lubi to: