Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Dowód na nielądowanie

W związku z rocznicą pierwszego lądowania ludzi na Księżycu w CNN tekst o ludziach przekonanych, że amerykańscy astronauci tak naprawdę nigdy tam nie dotarli, filmy nakręcono na Ziemi (w Area 51, oczywiście), skały przywiezione z Księżyca to meteoryty, i w ogóle jeden wielki spisek.

Spodobał mi się jeden aspekt „metodyki” owych tropicieli spisku:  Sibrel spent years ambushing Apollo astronauts and insisting they swear on a Bible before his cameras that they walked on the moon.  Facet wierzy, że rząd amerykański zmontował taką gigantyczną tajną operację, przez 40 lat nikt z tysięcy osób które musiałyby pracować nad sfabrykowaniem tych dowodów nie ujawnił prawdy, i nagle astronauci (czy rzekomi astronauci ;-) ), postaci najważniejsze w tym całym spisku, zmienią zdanie, padną na kolana i wyznają straszliwą prawdę – bo Sibrel zamachał im przed oczami Biblią?

Więcej to poczytania:

wyjaśnienia rzekomych dowodów na nielądowanie – 1, 2, 3, 4.

Jurgi o Apollo 11.

A na koniec notki… Jako „dowody” spisku podaje się między innymi brak na zdjęciach gwiazd na księżycowym niebie, oraz widoczność przedmiotów czy osób znajdujących się w cieniu (z braku rozpraszającego światło powietrza cienie powinny być smoliście czarne).  Wytłumaczeniem mają być odpowiednio:
– duża rozpiętość jasności między oświetlonym przez słońce gruntem a relatywnie ciemnymi gwiazdami i nastawienie aparatów na poprawne naświetlenie gruntu;
– doświetlenie obiektów w cieniu światłem odbitym od gruntu i innych obiektów, w tym skafandrów astronautów.

Brzmi sensownie, tylko dlaczego na sowieckich zdjęciach zrobionych na Księżycu przez sondy Zond i Łuna oraz roboty Łunochod widać gwiazdy (i tu, i tu), a w cieniach jest całkiem czarno (zdjęcia stąd)? To co, jednak Area 51? ;-)

Advertisements

4 responses to “Dowód na nielądowanie

  1. może tak może nie 17.7.2009, piątek o 14:41:01

    „filmy nakręcono na Ziemi (w Area 51, oczywiście)”

    Dodajmy, że w tym samym hangarze, gdzie odbywały się próby zabójstwa Kennediego :)

    Temat rzeka. Istnieje bardzo wiele teorii wykluczających lądowanie na księżycu i sporo różnych wersji tłumaczących rzekome wpadki. Jeśli chodzi o polski internet, to oczywiście największym gościem tego zagadnienia jest niejaki „Lynx” – na temat moonhoaxu wie po prostu wszystko. Pare lat temu rozmawiałem z nim na jakimś shoutboksie, kiedy w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że facet wie ile kroków i w jaką stronę zrobił jaki astronauta, jakiej misji :)

  2. Jurgi Filodendryta 17.7.2009, piątek o 15:26:51

    Po angielsku znakomicie rozbraja „moon hoax” strona http://www.Clavius.org – dostałem zgodę jej autora na sporządzenie i publikację tłumaczeń, z czego zamierzma skorzystać. :)

    Co do zdjęć: spytam, jakie aparaty mieli Rosjanie (jakie Amerykanie to wiem :P) i jakie były ich ustawienia? Każdy fotgraf powie, że zdjęcia robione w tych samych warunkach mogą wyglądać diametralnie inaczej, w zależności od aparatu, ustawień, minimalnych nawet zmian.

    Teorie i dowody „Moon Hoax” są dziurawe jak rzeszoto, niespójne, wreszcie śmieszne. Jak choćby twierdzenie, że „księżycowe kamienie” to ziemskie kamienie podgrzane w mikrofalówce. Oczywiście Rosjanie, którzy dostali od USA sporą ich porcję, czychający na najmniejsze potknięcie „imperialistów”, niczego nie wykryli. Nawet mając do porównania próbki przywiezione przez ich własne bezzałogowe misje.

    Moonhoakserów traktuję podobnie, jak kreacjonistów. I głosicieli tezy, że lądowania na Księżycu być nie mogło, bo Księżyca w ogóle nie ma, bo to tylko spisek rządów. A, i jeszcze zwolenników Płaskiej Ziemi i Ziemi Pustej w Środku, bo tacy też są.

  3. miskidomleka 17.7.2009, piątek o 16:08:50

    Oczywiście, że nie wiem, jakie aparaty miał ktokolwiek. Ale czemu nie podsunąć spiskowcom nowego tropu? ;-)

    Argument o Rosjanach jest bardzo dobry, zresztą czytałem pod którymś z zacytywanych linków (gdzie zdaje się jest zresztą +/- to samo co u Claviusa.

    A jak w końcu było z niedawnych chińskim EVA? Hoax czy nie?

    I – żeby było jasne – w moonhoax nie wierzę.

  4. kasta 13.9.2009, niedziela o 11:10:40

    To nie są gwiazdy. Te same kropki widać na tle cieni sondy. Dlaczego cienie są ciemne?? Myślę że dlatego iż te sondy były niziutkie w porównaniu z astronautami czy lądownikami Apollo. Dlatego grunt oświetlał je pod bardzo małym kątem.

%d blogerów lubi to: