Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Śladami HGW

Hania za publiczne pieniądze wynajęła bioenergoterapeutę, by neutralizował „negatywną energię” na warszawskich skrzyżowaniach. Wywołując śmiech, politowanie, oburzenie (publiczna kasa!) wśród szerokiego spektrum komentatorów (1, 2, 3).

W ślady pani prezydent rusza Policja (zwana Państwową), nawołując do modlitw w intencji bezpieczeństwa na drogach i publikując na swoim, utrzymywanym z pieniędzy publicznych serwerze – kazanie.

Cóż, tym razem pewnie takiego szumu nie będzie, główka św. Wojtyły na plakacie akcji zamknie usta krytykom. Odezwą się głosy, że modlitwa to przecież zupełnie co innego niż, urządzenia bioenergoterapeuty. Zapewne, właściciele tych głosów, poproszeni o wyjaśnienie owej  różnicy, poprzestaną na zapluciu się, niczym prof. Turski w niesławnym wywiadzie w TokFM. Znajdą się też tacy, co sobie wyrozumują, że może ta inicjatywa choć ciut-ciut przemówi do kierowców, i że dlatego warto. 

To ja tylko spytam, jaka jest skuteczność prowadzonej od bodaj 25 lat akcji kościelnej „sierpień miesiącem trzeźwości”?

Reklamy

2 responses to “Śladami HGW

  1. Jurgi 25.4.2009, sobota o 17:19:53

    Nie masz racji, negując skuteczność akcji „sierpień miesiącem trzeźwości”, po prostu nie rozumiesz jej celów. Wprawdzie już nie daje takiego efektu jak dawniej, ale i tak datki na tacę i imienne od trzeźwych inaczej w sierpniu rosną około dwunastokrotnie, zaś ilość zamawianych (płatnych) mszy w intencji treźwości rośnie czterokrotnie.

  2. może tak może nie 27.4.2009, poniedziałek o 15:42:09

    Bezczelne komentarze… Bóg ich wyciągnął z sideł pijaństwa to teraz jeszcze bluźnią :) Jeśli chodzi o „bee” new ageowską szarlatanerie i „cacy” szarlatanów w sutannach, widziałem twoje zgryźliwe uwagi na stronie Witkowskiego i nie ma co, zagiąłeś chłopaka :)

%d blogerów lubi to: