Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Trzy manipulacje w jednej osobie

Dr. hab. Andrzej Dzięga, lat 56, z zawodu biskup, cokolwiek na wyrost zwący się profesorem (a jest nadzwyczajny), napisał do swych owieczek:

chcę też wszystkich Was prosić o osobistą modlitwę do Ducha Świętego w intencji naszych parlamentarzystów, którzy niedługo będą podejmowali dyskusję nad sprawą prawnych regulacji dotyczących samego początku życia ludzkiego. Specjaliści od dawna nie mają w tych kwestiach wątpliwości. Jednak pokusa manipulacji życiem ludzkim powraca.

Oczywiście że nie mają. Specjaliści i specjalistki genetycy i etycy przygotowują obywatelski projekt ustawy o in vitro, znacznie liberalniejszy niż projekt Gowina. Specjaliści i specjalistki ginekolodzy i położnicy są za refundacją in vitro. Kilkadziesiąt specjalistek i specjalistów: genetyków i innych biologów, lekarzy, filozofów podpisało sie pod listem do Donalda domagając się nieskrępowanego dostępu do in vitro, włączając mrożenie zarodków i diagnostykę preimplantacyjną.

Nie mają – więc formalnie Dzięga nie skłamał, choć wymowa jego słów jest cokolwiek inna niż fakty. Manipulacja z przebiegłością nieomal jezuicką.

 

Ze smutkiem stwierdzamy jednak, że w wypowiedziach pewnej grupy osób, najważniejszym argumentem staje się teza, iż normy prawa państwowego z zasady nie mogą być uzgadniane z regułami porządku Bożego

Oczywiście. „Pewne grupy osób” (zwane także „określonymi siłami”) od dawna chcą wyrzucić z prawa wszystko, co choć ciut zgadza się z katolicką doktryną lub obyczajami. Senyszyn wniosła do laski marszałkowskiej projekt ustawy zakazującej głodnych karmić i podróżnych w dom przyjmować, Pacewicz pisze artykuły żądające niekaralności złodziei („Skończmy z rządami siódmego przykazania”), zaś Środę widziano z transparentem „Przenieść niedzielę na środę”.

Wydawałoby się, że dr hab., nawet KULowski, powinien dostrzegać różnicę między zasadą normy prawa państwowego z zasady nie mogą być uzgadniane z regułami porządku Bożego (co na polski należy tłumaczyć nie mogą być zgodne z normami religii katolickiej), a zasadą normy lokalne dla jakiejkolwiek religii nie mogą być stanowić jedynej podstawy dla norm prawa państwowego. Na pewno dostrzega, ale co szkodzi owieczki (barany?) zmanipulować.

 

[…] z regułami porządku Bożego, wpisanego w naturę świata i w naturę człowieka, czyli prawa naturalnego. […] Wolny człowiek winien ustanawiać dla siebie i dla innych dobre i mądre prawo. A właśnie normy prawa naturalnego, mądre i dobre, skutecznie chronią właściwy rozwój człowieka w odpowiednim dla niego środowisku. […]. Tu chodzi o mądre, odpowiedzialne poznawanie i uznawanie prawd uniwersalnych, poznawalnych przez każdy uczciwy ludzki rozum i możliwych do przyjęcia przez wolną ludzką wolę.

Błąd taktyczny, doktorze Dzięga! „Prawem naturalnym” oczywiście powinieneś określać prawa i zasady Kościoła Katolickiego, tak jak to z upodobaniem czynią liczni twoi koledzy w sutannach, ale nie należy tej substytucji ujawniać! To jest zasłona dymna, której celem jest przedstawianie lokalnych zasad jednej religii jako oczywistych, nienaruszalnych praw, to jedna z mocniejszych broni w walce z cywilizacją śmierci, to ważna manipulacja!  Oj, bo będzie dywanik u prymasa lub innego Dziwisza!

Ale w sumie trzecia manipulacja wyszła też nie najgorzej. W tłumaczeniu z kościelnego na bezpośrednie – nauczanie Kościoła jest uniwersalne i oczywiste, każde prawo niezgodne z nim jest głupie, złe i zagraża człowiekowi, a kto się nie zgadza jest nieuczciwy.

PS 1. (ustawiające perspektywę) Proszę pamiętać, Dzięga i jego koledzy robią ten wielki szum nie o coś takiego jak aborcja, gdzie jakich takich, choć nieszczegónie rozsądnych, argumentów przeciw można się dopatrzeć. Chodzi o zapłodnienie in vitro, czyli łamanie świętej zasady, że wytrysk poza pochwą i zapłodnienie poza jajowodem osobiście obrażają Jezusa Chrystusa, Jego Matkę Królową Polski Niepokalanie Poczętą i Wszystkich Świętych. I Ojca Świętego (tego prawdziwego, co umarł).

PS 2. (autorefleksyjne) Chyba muszę dać sobie szlaban na czytanie prasy, zwłaszcza polskiej, bo blog się zrobił zupełnie jojcząco-czepialski.

PS 3. (od czapy) Czy gdy biskup święcąc elektronikę zrobi zwarcie, odpowiada finansowo, czy też uznaje się awarię za wolę Boską?

Advertisements

4 responses to “Trzy manipulacje w jednej osobie

  1. Jurgi 2.2.2009, poniedziałek o 6:44:16

    No, po coś na teologii nauczają tej retoryki…
    A manipukacje tak standardowe i oklepane, że szkoda gadać. I niestety, nadal skuteczne na „ciemny lud”.

  2. evita_duarte 3.2.2009, wtorek o 11:08:18

    Najgorsze jest to, ze manipulacje nie tylko dzialaja na ciemny lud ale na rownie ciemna legislature. W Polsce nie ma absolutnie rozłączności państwa od kościoła. Slyszałeś o ostatnim pomyśle, by etyki nauczali księża?? Komuś etyka jako nauka pomyliła się z moralnością katolicką.

  3. miskidomleka 3.2.2009, wtorek o 20:51:16

    Słyszałem, słyszałem. Nawet znalazłem interesujący paradoks – kiedyś pisałem tu na blogu księżach wypowiadających się że etyka jest sprzeczna z religią (jeśli chodzi o nauczanie), a teraz w innym kontekście naraz wszystko jest cacy. Zlinkowałem to pod ładnym postem pawiany-przy-drodze na ten temat:
    http://pawianprzydrodze.wordpress.com/2009/01/21/od-rzemyczka-do-koniczka-czyli-wszystko-w-porzasiu/

  4. andsol 4.2.2009, środa o 15:16:23

    Oburza mnie podlinkowane zdjęcie. Racks, może nawet z Linuxem, inwestycja, a miotełka brudna, jakby z przeceny od Wietnamczyków na Stadionie X-lecia… Mógłby użyć miotełki z takich fioletowym outlayem.

%d blogerów lubi to: