Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Prezydent lata

Czepianie się braci Kaczyńskich jest mało zajmujące i banalne, zbyt nachalnie się podkładają.  Tym razem jednak nie wytrzymałem.

W trakcie swej niedawnej dalekowschodniej podróży Lech powiedział o lataniu samolotem: „Awarie się zdarzają, wiem na czym ona polegała, jest nowa część. Każdy lot samolotem łączy się z pewnym stopniem ryzyka, no ale funkcja prezydenta się łączy w tym zakresie z bardzo poważnym ryzykiem, ponieważ lata się bez przerwy”.

Panie Prezydencie, głowo Najjaśniejszej Rzeczypospolitej.  W 1987 roku, ponad 20 lat temu, w katastrofie lotu 5055 PLL LOT, Iła-62M „Tadeusz Kościuszko” w Lesie Kabackim, zginęły 183 osoby. Od tego czasu polskie lotnictwo pasażerskie zanotowało jedną ofiarę śmiertelną, w katastrofie lotu 703 PLL LOT w 1988 roku pod Rzeszowem. Dodajmy nawet do tego dwie osoby, które zginęły w wypadku lotu 2904 Lufthansy na Okęciu w 1993 roku. W sumie 186 osób przez 21 lat, średnio mniej niż 9 osób rocznie. To jest oczywiście wartość zawyżona, bo zacząłem liczyć od wielkiej katastrofy, włączając ją. Gdybym zaczął liczyć od 1988 roku, wyszłoby 3 osoby przez 20 lat, 0,15 trupa rocznie.

Panie Prezydencie, w wypadkach drogowych w Polsce w ostatnich latach ginie rocznie nieco ponad 5 000 osób. W ciągu ostatnich 20 lat będzie to ponad 100 000 trupów, nawet sporo więcej, bo jeśli pamięć mnie nie myli, jakieś 15 lat temu liczba trupów sięgała 8 000 rocznie.

Panie Prezydencie, rozumiem, że „lata się bez przerwy” to była figura retoryczna. Ale proszę łaskawie poprosić swych znakomitych doradców, by Panu wytłumaczyli, może pokazali na zapałkach, jak się 3 (czy nawet 186) ma do 100 000. Następnie przemyśleć, i zaprzestać bredzenia o bardzo poważnym ryzyku.

Znaj proporcją, mocium Panie Prezydencie.

Advertisements

Comments are closed.

%d blogerów lubi to: