Miski do mleka

Masajowie uważają, iż mycie wodą naczyń do mleka daje mleku przykry zapach; dlatego myją te naczynia w krowim moczu. Za Kopalińskim

Wiem gdzie jestem/ś!

Już dziś łatwo serwerom internetowym odnaleźć na podstawie IP przybliżoną lokalizację komputera, który się z nimi łączy. Przykład.  W zaludnionych i cywilizowanych obszarach dokładność wychodzi parokilometrowa, co wystarczy by zaskoczyć lub ucieszyć użytkownika proponując lokalne usługi. Mozilla ma pomysł na więcej: 10-20 metrów. Prawie jak GPS.

Po co? Niby dla jeszcze lepszego dostarczania lokalnych usług. E tam. Na listę proponowanych restauracji w sąsiedztwie mało wpłynie czy użytkownik jest pół kilometra w te czy w tamte.

Inne pomysły to dopuszczanie logowania do chronionych systemów tylko z komputerów znajdujących się w określonych miejscach. Zważywszy, że system lokalizuje na podstawie widzianych w okolicy sieci bezprzewodowych, wydaje mi się to nadmiernie skomplikowane i niedomiernie bezpieczne.

W sumie potencjalne silne naruszenie prywatności (niby użytkownik musi się za każdym razem zgodzić na ujawnienie informacji, ale nie takie rzeczy już łamano), a korzyści dla użytkownika nie widzę. W końcu po to mamy internet, by móc anonimowo i bezkarnie nawrzucać temu i owemu na grupach dyskusyjnych i forach, nie ryzykując wizyty nawrzucanego z doborową kompanią napakowanych kolegów. Wróżę przeto klapę.

Reklamy

Comments are closed.

%d blogerów lubi to: